Ewidentnie moja działka. Bez muzyki żyć nie można. To tak jakby ktoś odciął dopływ tlenu. Gusta muzyczne? SZEROKIE. Na pewno najbliższe mojemu serduchu są brzmienia ostre, metalowe. Thrash metal: Metallica, Testament, Slayer, Death Angel, Exodus, Kreator, Sepultura. Death metal: Death, Vader, Vital Remains. Klimaty zbliżonej do bardziej klasycznych rockowych form: Riverside, Down, Black River. "Klasyka absolutna": Black Sabbath, Deep Purple. Ale też pełno lżejszych brzmień z krajowego podwórka, punkowe KSU, rockowe: Koniec Świata, Hey. Śpiewające panie: Tori Amos, Nosowska, Norah Jones. Jazzujące klimaty: Alex Skolnick Trio. Klasyka polskiego rocka: TSA. No i oczywiście zespoły, bez których mit Bieszczadów nie byłby taki silny: Stare Dobre Małżeństwo i Wolna Grupa Bukowina. To po części dzięki nim poczułem fascynację Bieszczadem, pogoń za jedną z niewielu namiastek prawdziwej wolności. Piszę i piszę i dochodzę do wniosku, że taka wyliczanka nie ma trochę sensu. Można zawsze zajrzeć na mój profil last.fm żeby przekonać się co tam u mnie słychać http://www.last.fm/user/mrheadbanger

http://www.youtube.com/watch?v=1XR6FpCKp3M