Ile piękna w muzyce ile piękna w poezji i fotografii, wszystkie formy ujęcia chwili są afirmacją życia pomimo wszystko. Kazdego dnia rodzimy sie i umieramy, kazdego dnia podnosimy się i upadamy. Kazdego dnia sprawiamy dobro ale i skłonni jestesmy do podłości małych i dużych też. I wszystko przebaczone, bo tylko ludźmi albo aż jesteśmy. Jaki to ma związek z Bieszczadami? Myśle, że ogromny, bo te góry, drzewa, studnie zapomniane czy wystajace niespodzianie na szlaku kominy, anonimowe groby, zaniedbane cmentarze, mówią nam o tym kim, może czym jesteśmy. i chwała tym, którzy pamietają i dbają. Truć życia truizmami nikomu nie chcę, to taka chwila słabości. Czas pamięci nigdy nie przemija ale jest życie i to ono nas wszystkich determinuje i sprawia, ze jestesmy tacy a nie inni. Inni nie znaczy gorsi ani lepsi. Myślę, że z takiego sposobu myślenia biorą się ludzie, którzy sa ponad... małostki, kochają góry, morze, pustynie. I pierogi, grzyby, bułeczki drożdzowe, chaszczowanie, muzykę i śpiew, tańce, podtrzymywanie ognia w ognisku, podglądanie gwiazd i Jaśka vel Mavo:) Pozdrawiam.