https://www.youtube.com/watch?v=n6MZ...fx1f2A&index=8
to ja, to ja, to ja.. słyszysz wołam Ciebie ja, brzoza...
piosenka, która chodzi za mną od kilku dni... oglądam po kolei odcinki Pancernych (jestem na tym, gdzie zdobyli już Berlin), nawet po kilka dziennie, są tak wspaniałe. fascynują mnie ostatnio akcesoria wojskowe, oczywiście że nie ze względu na wojnę ale ze względu na surwiwal. w serialu propaganda jest owszem przeraźliwa i widać ją na każdym kroku. ale zupełnie mnie to nie zniechęca, raczej wciągają mnie romantyczne losy głównych bohaterów. kilka scen oglądałam wielokrotnie, za każdym razem rycząc jak bóbr (np. gdy Marusia tańczy przed Jankiem). oczywiście, że wcześniej widziałam odcinki Pancernych ale nie po kolei a raczej wyrywkowo, nie wnikając w żadną fabułę serialu. niesamowite teraz dla mnie jest to, że oglądając po kolei odcinki (których zupełnie nie pamiętałam), przypominam sobie komentarze ojca na temat poszczególnych scen, jego uwagi, które wtedy traktowałam zlewczo i lekceważąco -okazuje się, że doskonale je zapamiętałam. pamiętam też jak ojciec strugał nam z drewna erkaemy, zabierał na poligon i kazał czołgać się po ziemi lub zbierać niewypały (tu brawa dla ojca) -wszystko po to bo chciał zaszczepić w nas zainteresowania ze swoich młodzieńczych lat. nie udało mu się to, z nudów czołgaliśmy się po ziemi. ale teraz po latach dopiero odnaleźliśmy wspólny język, jakim są lasy, przyroda a z filmów klasyki czarnego kina :)
słyszysz...?


Odpowiedz z cytatem