hip hop, czy jak go tam zwą. Monolog rodem z murzyńskiego bronxu. Nie ma nic wspólnego z muzyką. Z Bieszczadami tym bardziej. Zakapturzona młodzież koło trzepaka pod blokiem.
hip hop, czy jak go tam zwą. Monolog rodem z murzyńskiego bronxu. Nie ma nic wspólnego z muzyką. Z Bieszczadami tym bardziej. Zakapturzona młodzież koło trzepaka pod blokiem.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)