Heh.. jeździłam na Ryśki 2005 - 2008 (czyli do ostatniego festiwalu który odbył się w Paprocanach), to były piękne czasy -nad Zalewem, śpiewy w Paprotce albo jeszcze lepsze -przy oczku wodnym z wizerunkiem Ryśka Riedla. Gdy przeniesiono festiwal do Chorzowa, zniechęciła mnie lokalizacja, bo wiedziałam, że nie będzie już tak jak dawniej. W 2011 jednak chciałam się o tym przekonać i pojechałam do Chorzowa -nie było już tego klimatu, więc nie jeździłam więcej.
Zawsze namiot rozkładałam w tym samym miejscu -koło zalewu (ale nie na plaży). W pobliżu też często znajdowała się ekipa znajomych, których spotykałam też wtedy w Bieszczadach na Aniołach -więc było bardzo fajnie, nigdy się nie umawialiśmy ale zazwyczaj widywaliśmy się w tym samym miejscu :)
papry.jpg2008


Odpowiedz z cytatem