Do Czyżykiewicza muszę mieć szczególny nastrój, bo strasznie zalatuje z jego utworów depresją, ale jest kilka jego utworów szczególnych, pomimo tego depresyjnego nastroju, takich szczerych do bólu, prawdziwych, ale jednocześnie przedstawiających jakąś historię...oczywiście wyśpiewaną szorstkim głosem wykonawcy, np. ten, jeden z dwóch najlepszych (moim zdaniem) z płyty Allez (2005), a zaczyna się tak:
"W głębokim cieniu, w szeptów toni, w tych knajpach, gdzie się z fusów wróży..."
w sam raz na ten ponury listopadowy dzień ...


Odpowiedz z cytatem