Kajakarskie szlagiery, o których całkiem zapomniałem – dzięki za przypomnienie, będzie co cytować :)
Ja odpłynę w całkiem inne rejony i zaproponuję kawałek z odrobinę dynamiczniejszymi gitarami i bardziej ekspresyjnym wokalem:
Sweet Noise „Wyżej”
Spienione niczym górskiego potoku nurty muzyczne kapeli z czasem zaczęły się uspokajać,
Sweet Noise i Peja „Jeden taki dzień”
I ostatni utwór, który najbardziej mi się podoba z tego tryptyku
Glaca i Peja „Życie i samotność”



Odpowiedz z cytatem