Warto wiedzieć, że zgodnie z ustawą o ochronie przyrody park może pobierac opłaty za wstep do parku na szlaki, a nie na poszczególne szlaki. Więc z tego tytułu mozna kupić najtańszy bilet za 4 zł przy wejściu na szlak w kierunku Rabiej Skały . I w zgodzie z ustawą / której jednak dyrektor Winnicki w zaden sposob nie może zmienić/ możemy z tym biletem wejść na szlak gdzie tylko mamy ochotę / także iść na Rabia Skałę a potem szlakiem granicznym do UG jak damy radę/. Oczywiście park musi zapłacić danine na rzecz GOPR. Takie idiotyczne pomysły parkowych sija zamęt i wielu zniechęcaja do wedrowania, bo tak naprawde kiedy i za co straż parku może sie przyczepić. Swoja droga zastanawiam się czy dyrektor Winnicki podrałuje na Halicz gdy coś się stanie komus kto kupił bilet wstepu na ścieżkę przyrodniczą. O ile pamietam GOPR miał w drodze prawnej podważac decyzje dyrektora Winnickiego, czy ktoś o tym coś wie ? Jedno jest pewne - ja nigdy nie kupie biletu na scieżke, zawsze na szlak.


Odpowiedz z cytatem
Przepaść między 5 a 6 złotymi jest cokolwiek mniejsza, niż między kurczakiem a kawiorem. Jeśli o mnie chodzi, to z bólem serca zapłacę te 5 złotych, bo mimo wszystko wiem, że ta kasa idzie na zbożny cel, a rozgrywki między BdPN i GOPR są tu sprawą zdecydowanie drugorzędną. Nawoływanie do "obywatelskiego nieposłuszeństwa" w tym przypadku jest - jak dla mnie - trochę śmieszne. "Nie będę płacił podatków, bo i tak zostaną źle wykorzystane, a resztę rozkradną"... Poza tym jakoś nie mogę uwierzyć, że ta sytuacja z biletami ma czarno-biały wymiar, czyli zły BdPN i dobry, uciśniony GOPR. Zwłaszcza po poście Derty'ego. Takie polskie bagienko, ot co...