Cytat Zamieszczone przez chris Zobacz posta
"Buty" - ależ to cały rytuał, to czyszczenie, zajmujący kilka godzin mi np., no i je jeszcze z węża i wodą
Nieco parafrazując wypowiedź Marcowego, może zbyt wielu w Bieszczadach Bieszczadników przypadkowych :.
Jestem "przypadkowym bieszczadnikiem" (mimo coroczych wizyt od kilkunastu lat) bo kilkakrotnie mi się zdażyło, że nie mogłem wyczyścić obuwia w "Hiltonie". A wracać w mokrym obuwiu od najbliższego strumyka na kwaterę, po zejściu ze szlaku jesiennym błotkiem, wątpliwa przyjemność.