No i git.
Ja zarezerwowałem kilka dni na własną "świecką tradycję" w okolicy 11 listopada, by w samo już Święto zatknąć flagę na jakimś bieszczadzkim szczycie. Na jakim, to zacznę myśleć po przyjeździe z letniego wyjazdu.
No i git.
Ja zarezerwowałem kilka dni na własną "świecką tradycję" w okolicy 11 listopada, by w samo już Święto zatknąć flagę na jakimś bieszczadzkim szczycie. Na jakim, to zacznę myśleć po przyjeździe z letniego wyjazdu.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)