Ostatnio edytowane przez joorg ; 26-05-2009 o 23:34
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Nie "zaprzepaściła" jeno storpedowała naszą dyskusję na ten temat.
W korespondencji e-mail do redakcji (mniejsza z tym, której gazety) wysłałem "do wiadomości" owo pismo kierowane do przeróżnych decydentów, a także zamieściłem linki do dwóch naszych wątków dyskusyjnych (tego ws. samego pisma, i tego o stanie technicznym drogi).
I odpowiedź otrzymałem, a jakże. Napisali mi, że sprawę zbadają, ale też, że z naszej dyskusji na forum bynajmniej nie wynika takie jednoznaczne poparcie tej mojej (niby mojej, chociaż to była wspólna) inicjatywy.
No i ręce mi opadły, i już ten temat pozostawiłem "odłogiem".
Wracając zaś do KIMB-u, aby i Tobie odpowiedzieć, i przywrócić właściwy temat tego wątku, to już nie będę angażował się tak bardzo w jego organizację. Gdzie będzie, to będzie. Kiedy będzie, to będzie. Jeśli mi nic nie wypadnie "nadzwyczajnego", to przyjadę, wpłacę wpisowe, pojem, popiję - miło mi będzie.
![]()
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Nie zniechecaj się tak. Powinno pozostać tak jak było. Poza tym jestem pewien,że jak już się KIMB (ten majowy)będzie zbliżać to pierwszy "pobiegniesz" go organizować.
Zgadzam się z Pyrą, że KIMB powinien być jeden, ale każda okazja do liczniejszego spotkania jest chyba dobra, niezależnie od tego, jak to się będzie nazywać- KIMBUŚ, czy mały KIMB (jak mała konstytucja), czy jeszcze inaczej.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)