Nie zniechecaj się tak. Powinno pozostać tak jak było. Poza tym jestem pewien,że jak już się KIMB (ten majowy)będzie zbliżać to pierwszy "pobiegniesz" go organizować.
Zgadzam się z Pyrą, że KIMB powinien być jeden, ale każda okazja do liczniejszego spotkania jest chyba dobra, niezależnie od tego, jak to się będzie nazywać- KIMBUŚ, czy mały KIMB (jak mała konstytucja), czy jeszcze inaczej.



Odpowiedz z cytatem