Ach, jeszcze o czymś miałem napisać: w maju 2006 mniej więcej od Rozsypańca Stińskiego nowym słupkom granicznym towarzyszyły stare, przedwojenne, z granicy polsko-czechosłowackiej.



Teraz wszystkie (za wyjątkiem dwóch chyba) leżą przewrócone a na ich miejscu są nowe znaki graniczne z rozsypującego się już betonu. A te stare, kamienne, w doskonałym często stanie, nawet czasem z resztkami farby, leżą z boku w trawie. Szkoda.



Na pierwszym planie pomiędzy słupkami nowe oznaczenie przebiegu granicy, na prawo od ukraińskiego słupka odpoczywa sobie taki przedwojenny.