Szczerze, to zależy co kto woli.
Ja jestem przeciwny tego typu "kompleksowym wycieczkom". Wycieczkom, gdzie biega się za przewodnikiem, rzadko można się zatrzymać kiedy zauważy się coś ciekawego, a później trzeba zrezygnować z czegoś ciekawego, bo jakaś paniusia obciasik sobie złamała.
Rozumiem, że mamy coraz mniej czasu i każdy chce jak najszybciej i najwięcej zobaczyć i zwiedzić. Jeżeli chodzi o piramidy, Paryż, czy Wenecję, to nich będzie, ale góry warto zostawić dla turystyki, a nie wycieczek.
Podsumowując: jestem przeciwny zorganizowanym wycieczkom w górach. A zgadzam się chociażby z Bertrandem - wypady tego typu są o wiele ciekawsze.


Odpowiedz z cytatem