Zaryzykuję twierdzenie, że w okolicach Tarnicy z zasięgiem Orange jest słabo, a każdym razie dużo gorzej niż z Plusem. Parę tygodni temu z siodła pod Tarnicą dzwoniliśmy do UG z Orange, ale słowackiego. Do wyboru był jeszcze ukraiński, ale polskiego - ani kreseczkiWcześniej, po drodze z Mucznego, sytuacja była podobna - zasięg pojawiał się sporadycznie. Za to Plus był prawie non-stop, z wyjątkiem samego Mucznego, gdzie - jak pisał Długi - jest faktycznie studnia. Ale wystarczy wspiąć się 200-300 m w stronę Bukowego i coś tam się złapie.
Przy okazji - dlaczego narzekacie na zbyt duży zasięg?Nie uważacie, że ze względów bezpieczeństwa im większe pokrycie, tym lepiej? Nie tylko ze względu na turystów, ale i miejscowych. A jak się chce mieć święty spokój, to się komórę wyłącza, a szefowi ściemnia, że w Biesach dzicz :P


Odpowiedz z cytatem