Rozdział XI Ciorba
Z Przełęczy Przysłup czekała nas długa droga w dół Złotej Bystrzycy. Za entym zakrętem zatrzymaliśmy się by spojrzeć w górę pięknej doliny potoku Putreda. Dookoła świerkowe lasy porastają strome zbocza. Wypatrzyłem zrywkarza, który przy użyciu capiny i koni dociągał świerkowe kłody do drogi. Kilka zdjęć i jedziemy dalej. Gdy wjechaliśmy w dolinę pojawiły się pierwsze zabudowania - osady leśne. Przy każdej leśniczówce ogródeczek zdominowany przez szkółkę leśną z jedynym słusznym gatunkiem - świerkiem. W Kirlibabie nie odpuszczamy uwiecznienia skały, pod którą nawet hrabia z Leska w czasie I WŚ zrobił sobie pamiątkowe zdjęcie. Pojawia się pierwszy sklep, więc szykują się większe zakupy. Sprzedawczyni gaworzy co nieco po rosyjsku i nawet osiem jajek nam się udaje kupić. Obowiązkowo bierzemy dwa porządne wina, około wiadra piwa, chleb i jakąś kiełbasę. Jedziemy jeszcze trochę w dół i zatrzymujemy się pod zajazdem, żeby zjeść coś lokalnego, ale ważniejsze, żeby zgrać zdjęcia i podładować trochę baterie. Z Irkiem wypijamy po miśku. Kelnerka podaje ciorbę z ostrą papryczką do przegryzienia. Kolejny miś. I kolejny. Wreszcie baterie się trochę podładowały i możemy mknąć dalej. Krysia zasiada za kierownicą i wracamy w górę doliny kilka kilometrów do odbicia na leśną drogę prowadzącą do Przełęczy Rotunda. Mijamy wielkie składy drewna i szutrową drogą wreszcie pniemy się w górę. Gęste świerczyny obrośnięte są długimi brodaczkami. Oczywiście najokazalszą staram się sfotografować. Na przełęczy skręcamy w prawo i jedziemy drogą wiodącą na połoniny. Słońce już zaszło i robi się szarawo. Na zieleniejących połoninach mijamy stada owiec oraz koni. Droga zaczyna wić się serpentyną po połoninie. Nagle na zakręcie serpentyny pojawia się szlaban. Okazuje się, że jeden łuk serpentyny na odcinku 200m wchodzi na teren parku narodowego i z jednej i z drugiej strony postawili szlaban. Zawracamy i zjeżdżamy do wcześniejszego zakrętu, gdzie jest odbicie łączące z dalszą częścią drogi. Miejsce ładnie polożone i blisko do lasu, więc organizujemy biwak. Przy piwie i winie gwieździsta noc szybko płynęła. Do namiotu wlazłem gdzieś dobrze po północy i szybko zasnąłem.



Odpowiedz z cytatem

Zakładki