Rozdział XIII Nasze koordynaty
Przed wyruszeniem postanowiliśmy jeszcze Andrzejowi i Wojtkowi przesłać nasze współrzędne, żeby nie mieli problemów z odnalezieniem nas pośród gór, głębokich dolin i przepastnych lasów porastajacych strome stoki. Chłopaki jednak nas uprzedzili, przesłali sms-a: "Podaj pozycję. Nasza N 4736904 E 2447003 WojtekO". Odpisaliśmy podając nasze koordynaty. Mały podjazd po pastwisku do drogi i spokojnie po warstwicy sunęliśmy ku górom. Co chwilę przystawaliśmy, żeby zabotanizować na przydrożu. Na połoninie żółto kwitły kukliki górskie oraz niebieskie kępy wielkich kielichów goryczek bezłodygowych. Przy starym wodopoju kwitła śledziennica alpejska. Towarzyszyły nam zaciekawione siwerniaki. Słońce miło przygrzewało. W dolinach seledynowo zieleniły się bukowe lasy w reglu dolnym. Dojechaliśmy do granicy parku narodowego i zaparkowaliśmy auto za zakrętem, chowając je za skałą. Krysia i Irek postanowili się wylegiwać w słońcu, a ja ruszyłem na spacerek po skałkach i trawiastych upłazach. Pośród ostrych, zeschniętych żdźiebeł bliźniczysk do słońca pootwierały się łany sasanek alpejskich i goryczek bezłodygowych. Widoki na góry były wspaniałe. Doszedłem do ściany kotła polodowcowego i zawróciłem...


Odpowiedz z cytatem