...Wróciłem. Gdzieś daleko było już widać kurz, jaki wzbijał się za autem Wojtka. Zrobiliśmy karteczkę dla Andrzeja i schowaliśmy się wśród niewielkich głazów na połoninie ponad drogą. Całe spotkanie filmowałem, stąd brak zdjęć. Wojtek przywiózł po zimnym ursusie, więc raczyliśmy się piwkiem, dyskutując o głębokich śniegach, które nas zatrzymały za parkowym zakazem. Piwo szybko się skończyło. Ruszyliśmy wspólnie w drogę powrotnią. Krysia filmowała trasę pożyczoną kamerą. Droga powrotnia upłynęła nam w kurzu. Na przełęczy Rotunda zrobiliśmy sobie jeszcze pamiatkowe zdjęcie i pożegnaliśmy się. Ruszyliśmy w dół doliny Złotej Bystrzycy. Czekał nas długi przejazd w Kelimeny, ale o tym w następnym rozdziale.



. Piwo szybko się skończyło. Ruszyliśmy wspólnie w drogę powrotnią. Krysia filmowała trasę pożyczoną kamerą. Droga powrotnia upłynęła nam w kurzu. Na przełęczy Rotunda zrobiliśmy sobie jeszcze pamiatkowe zdjęcie i pożegnaliśmy się. Ruszyliśmy w dół doliny Złotej Bystrzycy. Czekał nas długi przejazd w Kelimeny, ale o tym w następnym rozdziale.
Odpowiedz z cytatem
Zakładki