myślałam może o jakimś spotkaniu w realu w Lublinie, gdzieś na piwku. Proponuję Chatkę Żaka, a dzień- jakiś poniedziałek. Moglibyśmy powspominać wyprawy, pooglądać zdjęcia. Piękni xxxx letni także mile widziani :) ja pojagę do Bieszczadu dopiero po czerwcu, teraz kupa roboty.