No to jednak chyba nie do końca wiecie czego chcecie się podjąć. Chcecie prowadzić schronisko przez... 2 miesiące? 6 miesięcy? I w tym czasie chcecie tą "magię" stworzyć? Na tą magię składają się 2 czynniki. Jeden to miejsce, drugi ludzie. A jeśli gospodarze zmieniają się 2 razy w roku to trudno o klimat. Lubię wracać do ludzi których znam. Wiem tedy czy wziąć ze sobą żubrówkę, wiśniówkę czy oscypka. Wiem czy moje chrapanie nie będzie powodem że zaproponuje mi ktoś "stajenkę" :D Mi po prostu wyglądacie na parę studentów którzy potrzebują troczę spokoju. Może dla siebie? Może do napisania pracy? Jeśli ma być to kilka miesięcy to raczej jakaś praca sezonowa lub pomoc w prowadzeniu schroniska. Wierzcie że nikt raczej nie będzie chciał z Wam powierzyć prowadzenia takiego obiektu na parę miesięcy. Ale próbujcie. Jeśli "Jurand" ma cokolwiek wspólnego z posturą tego od krzyżaków i "żadnej pracy się nie boi" to spróbujcie w Smolniku. Spaliło się tam schronisko i pewnie przyda się każda para rąk do pomocy. Zwłaszcza jeśli ta para rąk nie ma zbyt wygórowanych wymagań finansowych.
Pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem