Nie oczekiwałbym, że twój anons przyniesie odzew, choć wszystko jest możliwe. Z doświadczenia wiem, że najlepiej przyjąć ofensywną strategię, ruszyć w Bieszczady i pytać na miejscu. Z pracą w lesie to już nie te czasy, że pracę drwala porównywano w zarobkach do pracy górnika. Jakiś czas temu człowiek w Woli Michowej, pod sklepem, mówił że stawki są z roku na rok niższe i bez ubezpieczenia. UAZ to za mało, lepiej mieć uprawnienia na ciężki sprzęt a najlepiej to go mieć.

Skoro jesteś kawalerem, to lepiej znajdz pracę w schronisku albo jakimś ośrodku po to, żeby ci się napatoczyła ona, myśląca podobnie(nie identycznie).