Na wczorajsze, plenerowe spotkanie klubu rzeszowskiego dotarło skutecznie kilkanaście osób. (ostatni siedzieli poza obszarem stołowym)
Dyskusje, sprzeczki i snucie planów kolejnych wyjazdów przeciągnęło się w głęboką noc.
A do kiedy ?\
Nie wiem bo jako pierwszy spadłem pod stół.
.