Jasne, że powiem!
Ale czy posłuchają? :-/

Czy mogę liczyć na krótką relację i jakieś zdjęcia zaraz po zawodach przesłane e-mailem? Do mojego "kontaktu", czyli Tomka Kwiatkowskiego - a dokładniej mówiąc, do Żubraczego - ta technika jeszcze nie dotarła. Komputer to on ma już dawno, ale drutów do niego jeszcze nie przeciągnęli, a fale to docierają - jak wiatr wieje z dobrego kierunku.