Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 25

Wątek: Ja też tam byłem

  1. #1
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,234

    Domyślnie Ja też tam byłem

    Zaczęło się jak zwykle w piątek. Jak zwykle mieliśmy wyruszyć wcześnie, zaraz po pracy. I rzeczywiście.. tylko zaraz po pracy to była 21 z minutami. Na szczęście lubię jazdę nocą, a że ostatnio mi się poprawiło, to i podróż była w bardziej komfortowych warunkach. No i szybciej jechałem. Moje poprzednie auta z trudem rozpędzały się do 90 km/h. Liczyłem, że za Warszawą stanę gdzieś przy stacji benzynowej i zadrzemię. Ale jakoś śpik nie nadszedł i ani się obejrzałem, jak byłem w Sandomierzu. No to "za dnia" nie będę spał. To dobre w przedszkolu. Śniadanie w samochodzie, postój tylko na tankowanie i ...
    I wreszcie zaczynają się wzniesienia, lasy.. jest za wcześnie na budzenie gospodarzy więc zatrzymujemy się na przełęczy Wyżniańskiej i chłoniemy widoki. Jest piękny ranek, ptaki oszalały z miłości i wyśpiewują trele pod niebiosa. Z jednej strony pierwiosnek w krzakach, z drugiej świergotek pod niebem. Na to wszystko dzwonek sikory i trel zięby. I Połonina w pierwszych promieniach słońca. Jeszcze zamglona.. Jednak odczuwam trudy kilkunasto godzinnej jazdy. Jedziemy do Wołosatego na kwaterę. Pokoik nieduży, z łazienką, w holu aneks kuchenny z dużą lodówką. Wszystko to spełnia nasze oczekiwania. Jest czysto. Prysznic i łóżko. Po kilku godzinach snu wstajemy wypoczęci. Przygotowujemy obiad. Pogoda jest piękna, więc jemy w ogrodzie, obok domu. Znad talerza widok na Caryńską. Jeszcze kawa i coś słodkiego i pora wyruszyć do Ustrzyk. Uprzedzamy Gospodynię, że wrócimy później i ruszamy. W Zajeździe już pomału się schodzą Kongresmeni. Serdeczne powitanie, wielu już wcześniej znałem. Szczególnie miło mi było zobaczyć Bertranda i Renatkę, bo nie byłem pewien czy będą. A tu niespodzianka. O obradach i reszcie nie będę pisał, inni to zrobili już wcześniej. Następnego dnia... cdn
    Długi
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  2. #2
    Poeta Roku 2011
    Awatar Piskal
    Na forum od
    10.2008
    Rodem z
    Toporzysko/Toruń
    Postów
    2,237

    Domyślnie Odp: Ja też tam byłem

    No i super. Będzie co czytać. SB swoją relację już skończył, ja kończę, Bertrandowe ognisko wygasło dla mnie już drugi raz, dobrze,że ty pojawiłeś się w tym miejscu.
    PS. Gdy jedźesz w Bieszczady, to zahaczasz o Toruń?
    Najedź myszką na ptaszka...

    http://pradolinamebli.pl/


  3. #3
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,234

    Domyślnie Odp: Ja też tam byłem

    Ranek przywitał nas słońcem. Po śniadaniu - dobrodziejstwo aneksu kuchennego - wyciągnąłem telefon, by ustalić spotkanie z Bywalcem. Mieliśmy razem zmierzyć się z Tarnicą. Niestety, zero zasięgu. Chwilę pomarudziłem na operatora, ale po chwili pomyślałem, że z pracy też do mnie nie zadzwonią. Mając w pamięci sugestię Bywalca, że on by szedł z Wołosatego i schodził Szerokim Wierchem, postanowiłem iść drogą do przełęczy i potem przez Rozsypaniec, Halicz licząc, że może szczęśliwym trafem tam akurat spotkam Kazia. Pogoda sprzyjała, było ciepło, nie upalnie, słońce. Na szlaku pusto. Jakaś para za nami szła również bez pośpiechu, nie doganiając nas. Ponieważ nic nas nie pogania, słuchamy śpiewu ptaków, podglądamy przyrodę. Cóż, lata robią swoje, więc łatwiej zobaczyć to co na ziemi. (..takie widzi świata koło..).
    Niestety też co jakiś czas rażą mój wzrok wątpliwej urody symbole religijne. Pozostałość pewnie po Drodze Krzyżowej.
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  4. #4
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,234

    Domyślnie Odp: Ja też tam byłem

    Droga choć dość monotonnie pnąca się do góry, nie jest specjalnie męcząca. Wreszcie przełęcz. Widoki w każdą stronę. Pstrykam kilka zdjęć i pasę oczy. Kińczyk Bukowski jak na dłoni. Przed laty w maju wędrowałem tamtędy nieświadomy, że w Czarnobylu wybuchł reaktor. Dowiedziałem się kilka dni później w autobusie z Ustrzyk do Sanoka. Po krótkim odpoczynku idziemy dalej, Rozsypaniec, Halicz, widoki i widoki. Nawet na tej wysokości ptaki śpiewają. I ciekawostka, przy zejściu z Halicza zobaczyłem węża wygrzewającego się na ścieżce. Nie zdążyłem mu się przyjrzeć jak czmychnął w trawę. Błysnęła łuska odcieniem miedzi i tyle go widziałem. Nie mam pojęcia co to było. Im bliżej jesteśmy Przełęczy Goprowców, tym bardziej odczuwamy zmęczenie. Joanna ma wyraźnie dość, a i moja kondycja została gdzieś pod Haliczem i tam wyleguje się w słońcu. Jeszcze tylko ostatnie podejście i Tarnica zdobyta. Tu jak zwykle sporo ludzi. Robię fotki i zmykamy. I ja i moja lepsza połowa nie lubimy tłoku. Wystarcza nam na szlaku własne towarzystwo. Zejście do Wołosatego zajmuje nam minimum czasu. Już nawet nie zatrzymujemy się na odpoczynek. Perspektywa natrysku działa jak najlepszy doping.
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  5. #5
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,234

    Domyślnie Odp: Ja też tam byłem

    Wieczór postanowiliśmy spędzić w Ustrzykach. W ZpC zamówiliśmy sobie obiado kolację i tu miłe zaskoczenie. Pojawiają sie Kimbowicze. Jest SB, Marcowy, Wojtek z Andrzejem i jeszcze kilka osób, tylko wybaczcie, pamięć nie ta. Marcowy zamówił naleśniki z jagodami. Dość długo czekał, nawet padły sugestie, że ktoś poleciał na Caryńskie nazbierać. W końcu jest. Danie pachnie smakowicie. Zaczynamy głośno przełykać ślinę, już zazdrościmy mu uczty... i nagle : beee naleśnik jest fest osolony. Solone jagody to jest nie do zjedzenia.. wśród śmiechów talerz wędruje z powrotem do kuchni. Następna porcja już jest korekt. Z czasem przenosimy się z werandy do środka i dalej opowiadamy sobie zdarzenia dnia dzisiejszego i wrażenia z wczorajszych obrad. Ten dzień był pełen widoków i zakończył się wśród przyjaciół. To był dobry dzień.
    Długi
    Ostatnio edytowane przez długi ; 14-06-2009 o 22:42

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Polej
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Międzychód
    Postów
    1,137

    Domyślnie Odp: Ja też tam byłem

    Piękną widoczność mieliście, robiłem tą samą trasę dzień wcześniej i widoki były niestety gorsze. Nawet deszcz trochę nas zmoczył. Ładne zdjęcia!
    Pozdrawiam
    Przemek

  7. #7
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,234

    Domyślnie Odp: Ja też tam byłem

    Wczorajsze godziny na szlaku dały się nieco we znaki mnie i Joannie. Przeto następny dzień postanowiliśmy spędzić na spacerach. Po śniadaniu ruszyliśmy autem w kierunku Nasicznego. Postanowiliśmy odwiedzić miejsca, które pierwszy raz widzieliśmy wiele lat temu. Dolina... jedna z piękniejszych dolin w Bieszczadach przywitała nas kwieciem. Poprzednim razem jak tu byłem, to był kwiecień roku..., jeszcze Tomek Nawrot gospodarzył na Przysłupie. Wtedy na cmentarz i cerkwisko trafiłem tylko dlatego, że drzewa stały jeszcze bez liści. Dziś ścieżka wytyczona, mostek nad potokiem, pełna kultura. Pamiętam jak zdjąłem buty, przelazłem na drugi brzeg i wydawało mi się, że kamienie wystające ze śniegu ktoś podgrzał. To były te czasy, gdy w kwietniu było w dolinach jeszcze sporo śniegu. Tym razem dużo się nie nachodziliśmy więc pojechaliśmy odwiedzić inną piękną dolinę.
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  8. #8
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,234

    Domyślnie Odp: Ja też tam byłem

    Po przejechaniu kilkunastu kilometrów, może kilku więcej, jesteśmy na miejscu. W Bieszczadach jest wszędzie blisko. Tylko w Bieszczady daleko. Zaraz za cerkwią skręcamy na ścieżkę przyrodniczą. Szlak słabo widoczny wita nas uroczym wodospadkiem. Potem wznosi się łąkami i pokazuje nam piękną panoramę. Przysiadamy na ławeczce pod sosną (ktoś rozumny pomyślał, i zbudował ławeczkę w miejscu pięknym i zacienionym). Po zejściu do bazy studenckiej (nikogo) wracamy do auta. Końcówka drogi zryta przez bieszczadzkie monstra. Wygląda to okropnie. Kończymy spacer wizytą w Cerkwi. Przychodzę tam tylko wtedy, jak nikogo nie ma. Cisza działa na mnie kojąco. Cisza tego miejsca szczególnie.
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  9. #9
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,234

    Domyślnie Odp: Ja też tam byłem

    I jeszcze ciekawostka. Niedaleko sosny z ławeczką, wprost na łące dziura. Dość głęboka, ukryta w trawie. Wygląda tak, jakby pod ziemią płynął potok i na odcinku ok 1,5 m ktoś zdjął mu sufit. Jama wyglądała bardzo tajemniczo. Jaskinia to nie jest, ale żeby zrobić zdjęcie wlazłem do środka.

    Wieczorem spotykamy SB. Już tylko on i my zostaliśmy się w Ustrzykach. I okazało się, że świat jest maleńki. SB urodził się w Sopocie, a jego pierwsza (?) miłość to nasza serdeczna przyjaciółka jeszcze z lat szkolnych. Poleciały wspomnienia, ale SB już o tym pisał. Na koniec, wiedząc że dla nas najcudniejszym miejscem jest dolina Sanu i Krywe, rzekł z pełną determinacją, świadom grożących konsekwencji, że jest jeszcze jedno równie lub nawet piękniejsze miejsce - Dydiowa. Oczywiście musieliśmy to sprawdzić. Ale o tym później.
    Długi
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  10. #10
    Administrator
    Awatar Hero
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Mińsk Maz. Wołosate
    Postów
    781

    Domyślnie Odp: Ja też tam byłem

    Widzę, że poza podziwianiem widoków lubisz też spojrzeć pod nogi (na przykład te robaki). Niektóre by się nadawały do "Co rośnie w tych Bieszczadach" :)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. SOLINA — TAM TAK BYŁO Zbigniew Kozicki
    Przez Marcin w dziale Bibliografia Bieszczadów
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 23-01-2012, 22:00
  2. Tam gdzie Ludzi nie było
    Przez joorg w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 19-11-2010, 17:44
  3. Też byłem w Bieszczadach tego lata
    Przez Fiaa w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 28-08-2007, 00:11
  4. ON też był BIESZCZADNIKIEM-pamięci Jana Pawła II
    Przez pyton w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 40
    Ostatni post / autor: 13-04-2005, 19:58
  5. Byłem tam n*raz
    Przez marekm w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 07-07-2003, 18:45

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •