Wszystko, co tu piszesz, to prawda najszczersza. W Gorcach - i innych górach też - ludzie nadawali nazwy obiektom użytecznym, czyli potokom, halom, polanom. I te nazwy często zostały przeniesione przez kartografów lub turystów na pobliskie szczyty. A miejscowi tam nie łazili, jeśli ... Rzeczywiście, leciwa kobiecina mogła nie mieć interesu w góry chodzić. Byli jednak nieliczni, którzy chodzili: pasterze, zielarze, zbójnicy, ukrywający się zbiegowie, poszukiwacze skarbów. I tacy by Cię w każde miejsce zaprowadzili, gdyby tylko zechcieli.



Odpowiedz z cytatem
