Pokaż wyniki od 1 do 10 z 88

Wątek: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)

    zapachniało kolejnym procesem :)

    Proponuje zakończyć dyskusje poniższym podsumowaniem:
    1. Dzieci zabieramy w odludzia jak już wiemy, że nie są uczuleni na jad osy
    2. Małe dzieci, które np. nie potrafią siedzieć leżą w domciu w łóżeczku a nie szwędają się po górach w niewygodnych nosidełkach
    3. Wszyscy kochamy dzieci
    4. Dzieci kochają góry (mój 3 latek wychodząc na Orłowicza powiedział patrząc na góry "jak tu ładnie" - będę to pamiętał chyba do końca życia)

    Pisałem całkiem serio, bez ironii. No może troszkę z tym jadem

  2. #2
    Powsimorda h.c.
    Awatar Marcowy
    Na forum od
    09.1998
    Rodem z
    Zacisze
    Postów
    2,674

    Domyślnie Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)

    Cytat Zamieszczone przez hwat Zobacz posta
    zapachniało kolejnym procesem :)
    Na pieszczoty trzeba sobie zasłużyć

    Ja tylko dodam, że pod postami VM-a w tym wątku podpisuję się oburącz i obunóż. Nieczęsty to przypadek, gdy ktoś patrzy trzeźwo, uzasadnia sensownie, nie ulega egzaltacji i pisze stylowo. Sorry, nie chciałem być protekcjonalny :P

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar malo
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    okolice 3-city:506908042
    Postów
    509

    Domyślnie Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)

    Chciałem coś powiedzieć.. ale zbyt dużo, by się we wszystko wczytać.
    Cytat Zamieszczone przez hwat Zobacz posta
    Proponuje zakończyć dyskusje poniższym podsumowaniem:
    1. Dzieci zabieramy w odludzia jak już wiemy, że nie są uczuleni na jad osy
    OK
    Cytat Zamieszczone przez hwat Zobacz posta
    2. Małe dzieci, które np. nie potrafią siedzieć leżą w domciu w łóżeczku a nie szwędają się po górach w niewygodnych nosidełkach
    Polemizowałbym.
    Dawniejsze nosidełka lub inne metody noszenia np. w specjalnej chuście uważam że są całkiem dopuszczalne dla dzieci nie umiejących siedzieć. Całkiem poważnie zasugerowałbym przykłady z mniej zepsutych cywilizacją rejonów, gdzie dziecko musi być cały czas przy rodzicu pracującym na roli. Nasze polskie dzieci od urodzenia poza kolorem skóry nie różnią się aż tak bardzo.
    No ale jak ktoś się zastosuje do tych czterech punktów to też źle nie będzie.
    Cytat Zamieszczone przez hwat Zobacz posta
    3. Wszyscy kochamy dzieci
    OK
    Cytat Zamieszczone przez hwat Zobacz posta
    4. Dzieci kochają góry (mój 3 latek wychodząc na Orłowicza powiedział patrząc na góry "jak tu ładnie" - będę to pamiętał chyba do końca życia)
    Pisałem całkiem serio, bez ironii. No może troszkę z tym jadem
    OK

    Coś bym jeszcze... ale chyba bym uraził tych najbardziej rozsądnych.

    A z ostatniego doświadczenia dodam, że tak jak podejrzewałem problemem było własne zdanie mojej najukochańszej aktualnie 7-latki, której się chwilami nużuło (trasa Łopienka-Tyskowa-Radziejowa-przeł.n/Stężnicą-Lipowiec-wdsp.Czartów Młyn-szosa do Górzanki-Tyskowa-Łopienka). Drogą negocjacji fragmentami niosłem na wielbłąda. Nawiasem mówiąc spodziewałem się tego i zawczasu wziąłem odpowiednio dopasowany do tego plecak. Od razu wyjaśniam że zadowolenie córki z różnych ciekawych punktów (np. wodospad pod którym wypluskała się w stroju kąpielowym, widok na Baligród w którym kilka dni wcześniej pomagała naprawiać zabytkowe macewy, a w ogóle to gwóźdź programu - kilka brodów do przejścia) na trasie było wiele większe niż chwilowe momenty znużenia. Dowiedziała się też o Łemkach (choć tu drobna nieścisłość bo powinienem był rzec: Bojkach) i ich historii, czemu ich wioski są dziś puste, kto odbudował cerkiew w Łopience i kapliczkę na Hyrczej. Wiedzę tę zapamiętała i już ochoczo zdążyła się nią pochwalić po powrocie z gór wśród domowiników z nizin.
    Ostatnio edytowane przez malo ; 16-07-2009 o 23:26 Powód: dopisek
    pozdrawiam
    malo :wink:

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Ala
    Na forum od
    06.2004
    Postów
    66

    Domyślnie Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)

    A ja jeszcze odnosnie budowania wiezi rodzic - dziecko poprzez wspolne wedrowki.
    Nasza corka nie cierpi lazenia po gorach i ma do nas zal ze zamiast opalania sie na plazy zaserwowalismy Jej wedrowanie - w wieku 15 lat zbuntowala sie i powiedziala ze nie ma takiej sily ktora zaciagnelaby Ja w gory- jezdzi nad morze. No to chyba bylismy zlymi mentorami.My to kochamy, kazda wolna chwile staramy sie spedzac w gorkach, Mala mowi ze spieprzylismy Jej dziecinstwo. Tak tez byc moze- nie jestesmy jedynym takim przypadkiem. Nie zebym z tego powodu cierpiala, robi co chce,ale nie udalo sie..

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)

Podobne wątki

  1. Gorgany z południa na północ
    Przez maciejka w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 57
    Ostatni post / autor: 02-01-2013, 16:03
  2. Półwysep Helski to nie tylko piach i woda.
    Przez Hero w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 09-09-2011, 22:30
  3. Wyprawa północną Słowacją - co zobaczyć?
    Przez Zenobius w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 28
    Ostatni post / autor: 27-10-2010, 23:52
  4. Czy wiecie cos na temat pól namiotowych w Rabem, Tworylnym ?
    Przez Kereip w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 11-10-2005, 22:03
  5. [Lutowiska] Gdzie w Bieszczady z dwuletnim dzieckiem
    Przez Anonymous w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 05-06-2002, 12:27

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •