Buba,masz rację jeśli chodzi o "zaszczepianie"w dzieciństwie.Moje dziecko,wtedy kilkuletnie (4-6) wyprowadziłam,na odpowiednią do jego możliwości,bieszczadzką górkę.Nie pozwoliłam sie po drodze oglądać co wywołało reakcję końcową taką:
-ale pięknie!az się chce...płakać!
Pamiętam to dosłownie,bo to był moment łyknięcia bakcyla.
Jednak z kilkumiesięcznym nie odważyłabym się zapuścić,zbyt daleko-wysoko ze wzgledu na to,że czasem licho sie budzi i może być niebezpiecznie.Ale cóż,może z wiekiem przybywa przezorności a może ...spada odwaga?


Odpowiedz z cytatem