zapachniało kolejnym procesem :)

Proponuje zakończyć dyskusje poniższym podsumowaniem:
1. Dzieci zabieramy w odludzia jak już wiemy, że nie są uczuleni na jad osy
2. Małe dzieci, które np. nie potrafią siedzieć leżą w domciu w łóżeczku a nie szwędają się po górach w niewygodnych nosidełkach
3. Wszyscy kochamy dzieci
4. Dzieci kochają góry (mój 3 latek wychodząc na Orłowicza powiedział patrząc na góry "jak tu ładnie" - będę to pamiętał chyba do końca życia)

Pisałem całkiem serio, bez ironii. No może troszkę z tym jadem