Ależ respektuję, respektuję i zapraszam każdego. Każdemu mówię "cześć", bez wymuszonego uśmiechu i w razie potrzeby dzielę się wodą. Ale każdy kto widział cyrk jaki zrobiono z Zakopca, te częstochowskie procesje to chyba rozumie co mam na myśli. Nie chciałbym żeby ten rejon został odarty z wszelkiej magii i romantyzmu, a stał się śmierdzącym szmalem i tanią rozrywką "kurortem". W lipcu byłem (jedną jedyną noc) w Solinie i parę dni w Polańczyku. To już jest Disneyland. Więcej tam chyba nie pojadę, chyba że późną jesienią.
A gdybym miał tyle forsy co Gates... nieważne. )))
Pozdrawiam. Do zobaczyska na szlaku.
Jarek.