Ludzie!jak ja wam zazdroszcze.Tego lata,czy tez jesieni raczej nie odwiedze tych najpiekniejszych gor.Siedze wlasnie w jakiejs chicagowskiej bibliotece(taki studencki los:( ),ale myslami jestem w Polsce,ogladam zdjecia,i marze,aby znalezc sie na chwile na szlaku,wedrowac,sluchac szumu potoku i wiatru,a na poloninach usiasc ,odpoczac,i nawet nic nie trzeba mowic tylko patrzec,podziwiac i dziekowac za to wszystko.Pozdrawiam wszystkich szczesciarzy,ktorzy byli lub maja zamiar jechac w Bieszczady.Do zobaczenia na szlaku.Oby jak najszybciej!


Odpowiedz z cytatem