Dokładnie. Przećwiczyłem raz w zamierzchłych czasach forum sprawę o naruszenie dóbr osobistych. Stroną przeciw mnie i Adamowi (który kiedyś pisał trochę na łamach bieszczady.info.pl) była poważna instytucja władająca hotelem w Bieszczadach, prawnikiem obecny poseł.
Sędzia - miła Pani - cała w panice bo nie miała zielonego pojęcia co to jest internet ogólnie ani w sumie po co do niej przyszliśmy.
Namawiała nas na ugodę od samego początku. Tak się też sprawa zakończyła.