Witajcie,myślę że już czas aby podsumować.W Bieszczadach byliśmy z żoną od 24-26 lipca.Pierwszego dnia(piątek)odwiedziliśmy Średnią Wieś i najbliższą okolicę.Niestety przepiękny,zabytkowy kościół mogliśmy podziwiać tylko z zewnątrz,bo był zamknięty(msza św.o 1.Ale i tak sam kościół i pobliski park z wiekowymi dębami wart jest zobaczenia.Po drodze do Średniej Wsi,tuż za wsią Hoczew przejeżdżaliśmy przez most,płynąca pod nim rzeczka zachęcała do postoju.Pojechaliśmy tam korzystając z wolnej chwili.Rzeczka,kamienista plaża i ogromna,skalna ściana na drugim brzegu-warto się zatrzymać,piękne miejsce.Spacerując przez Hoczew na jakimś podwórku zobaczyliśmy rzeźby?kapliczki?-trzeba zerknąć.Wchodzimy na podwórko,robię foto,wokół grupa młodzieży.Wszędzie rzeźby,piękne kapliczki-każda inna,cudna studnia z figurką Matki Boskiej(Matka Boska Studzienna jak się dowiedziałem)wszystko z drzewa.Zaczepia nas człowiek,który pracuje nad kolejną kapliczką.Opowiada o zgromadzonych eksponatach.Pokazuje nam swoje skarby,mówi o życiu tutaj w Bieszczadach.Na imię ma Jaromir-niespotykane, oryginalne imię,jak on sam.Namawia nas,aby przyłączyć się do grupy i wysłuchać opowieści jego ojca,który jest autorem tych dzieł.Schodzimy do mrocznej piwnicy,palą się tylko świece,a wszędzie:na ścianach,suficie wiszą cudne dzieła-Chrystusy,Madonny,Anioły,Diabły i Święci.Jestem pod ogromnym wrażeniem,jeszcze nie spotkałem takich dzieł.Gospodarz wita przybyłych grą na rogu(został znaleziony podczas wypasu bydła dawno temu i odrestaurowany przez pana Zdzisława).Nazywa się Zdzisław Pękalski,od dawna mieszka w Hoczwi gdzie tworzy dzieła przepiękne,mające duszę.Jestem zachwycony!Wszystko powstało,,Zrodzone z bieszczadzkiego drewna"(tytuł albumu).Świetnie się słucha tych opowieści,legend a atmosfera tej piwnicy dodatkowo stwarza odpowiedni klimat.Jest to zarówno galeria jak i miejsce święte-odprawiają się tu msze św..Po spotkaniu jeszcze wracamy do Jaromira,który zachęca nas na objazdówkę po okolicy.Jeszcze parę słów z panem Zdzisławem,wspólne zdjęcia i musimy się żegnać.Na koniec gospodarz zaprasza nas do Leska na jutro,gdzie odbywać się będzie Festiwal Kultur Karpackich.Będą występy grup z Polski,Słowacji i Ukrainy,pokazy twórczości z tego regionu,dużo dobrego żarcia i inne atrakcje.Żegnamy się.Gorąco polecam to miejsce-tu trzeba być! Po rozpakowaniu się na kwaterze(Willa Kamieniec-polecamy,miłe miejsce)decydujemy się na objazdówkę:Polańczyk,Wołkowyja,Terka,Cisna.Tu się zatrzymujemy.Chcemy zobaczyć pomnik poświęcony ludziom związanym z Bieszczadami,oraz słynną Siekierezadę.Jedziemy dalej:Baligród,Hoczew i powrót do Średniej Wsi.To był naprawdę udany dzień-dzień pierwszy.Jeszcze tylko piwko na tarasie przed snem a co przyniesie jutro? CDN...(jeśli ktoś będzie chciał to czytać)