Nie denerwuję się, a o co mi chodziło? (piszę "chodziło", bo już w poprzednim poście biłem się w piersi i de facto się wycofałem). Ale jeszcze dla uściślenia odpowiem: napisałem "koszulka jest bardzo dobrym pomysłem, ale nie do końca właściwie odpowiada przypisanemu jej celowi. Raczej będzie czymś okazjonalnym, pamiątkowym, używanym sporadycznie najczęściej przy okazji większych spotkań". A więc jako gadżet, pamiątka - ok., ale jako znak rozpoznawczy - co najwyżej sporadycznie. Tak uważam, a jeśli uważasz inaczej, to też ok.
Nie chcę zawracać Wisły kijem, uznałem swój błąd, posypałem głowę popiołem, a dalej lecą na mnie gromy. Wycofuję się więc ponownie, a jeśli trzeba będzie, to - parafrazując Ewangelię - wycofam się jeszcze 77 razy![]()



Odpowiedz z cytatem