WITAM !!!
Sorki za spóźnienie
Zacznę po kolei – Mister Lupino!!
„Mówisz co by trzeba ukrócić, ale do tej pory nie powiedziałeś nic konkretnego” – no chyba właśnie powiedziałem!
„Chciałbyś zamknąć Bieszczady na klucz” – w którym miejscu tak mówiłem?!
„Siebie uważasz za starego bieszczadnika” – w życiu gościu!!! Ja tam jestem gościem i szanuję obowiązujące tam zasady. Ale retoryka – jeżeli słyszysz, że za ścianą sąsiad okłada swoją żonę po buzi równiutko i symetrycznie, to jesteś głuchy i ślepawy, czy też dzwonisz (pukasz) do jego drzwi i mówisz, że tak nie można i podejmujesz działanie? Pewnie jesteś głuchy, co?
„Pomyśl o innych” – a dlaczego do kurnej jasnej tak Ciebie drażnię? Ja mam zamiar pokazać swoim wnukom i innym urok tych stron i to nie na fotografiach!!
„Żyjesz wspomnieniami ze starych zdjęć” – na to jeszcze za wcześnie! Stare Bieszczady pamiętam i nie muszę oglądać zdjęć. A jeżeli „tęsknię” za tamtymi czasami i to z wielu powodów – ale o tym pisałem już.
„Widziałeś album z przedwojennymi widokówkami Leska?” – widziałem mistrzu, widziałem. I nie tylko album. Lesko jest po drodze w Bieszczady. Tylko co z tego? Bieszczady nie były kurortem. Pewnie masz na myśli rejon dzisiejszego Mucznego. Ale gdzie wtedy były Wetlina, Cisna, Ustrzyki? Chyba nie w kurorcie?
„Jeszcze raz Cię proszę powiedz coś konkretnego a nie odwołuj się do chorych sloganów.” – poproszę o przykład chorego sloganu.
Do Dwernika nie przyjadę – po prostu nie jestem dysponentem swojego czasu. Będę w Bieszczadach ale dopiero 26 września i zamierzam porozmawiać z biesami i wodnicami nad jeziorkami Duszatyńskimi dokładnie o 24.00 w dzień Michała.
Oczywiście poproszę ich o to, aby rozświetlili Ci rzeczywistość bieszczadzką, za każdym razem kiedy się tam pojawisz.
Życzę Tobie i Twoim bliskim zdrowia i zdrowych Bieszczadów na pokolenia
***********************
Szanowny Markum
Nikomu niczego nie zarzucam – mam prostą zasadę w życiu – jeżeli sobie mam coś do zarzucenia to nie mogę czynić innym zarzutów.
Czarnych wizji nie snuję – co by było gdyby... to dobre na bajki dla dzieci. Mówię zdecydowanie inaczej – co będzie, gdy...
To chyba różnica, no nie ?
Marku! Skąd u Ciebie takie paskudne porównania. Jeżeli wyczytałeś gdzieś analogie do roku `68 – zacytuj. O ile pamiętam tamte czasy z bardzo wczesnego dzieciństwa – dotyczyły to całkiem innej strony natury ludzkiej. A co do wydarzeń z ubiegłego roku? Na pewno nie mają one na moje wypowiedzi i działania żadnego wpływu. O wiele bardziej wstrząsa mną fakt śmierci 20 tys ludzi podczas trzęsienia ziemi, czy też daleka tragedia II wojny światowej (odbieram wrażenie iż teraz dla Polski dzień 11 września stanie się dniem martyrologii).
A jeżeli idzie o enklawy – to jeszcze Muczne. Ale to tylko enklawy Marku.
A w skansenie w Sanoku nie ma obowiązującego kierunku zwiedzania. Może poruszasz się w innym świecie?
„Te góry są naprawdę piękne i takie zostaną” – yhm, zgoda na pierwszą część tego zdania.
„Rzymianie mawiali : petunia non olet” – owszem, ale w całkiem innym sensie. Podatek od ubikacji jest szokujący, no nie.
„Smutne to, a i zarazem prawdziwe” – nienajlepiej to ująłeś – ale taka jest ta postawa, którą tutaj próbowałem obedrzeć z ubranka.
I po co miałbym jechać na Kongres?
Reklamę już sobie zrobiliście – teraz miło będzie zobaczyć efekty spotkania, tym bardziej, że jak widzę w serwisie BieszczadyOnline – będzie tam mój ziomal (opolanin) – pozdrawiam Piotrze!
Darku – jak będę po 7 piwach napiszę Ci bez patosu.
Popieram i pozdrawiam
Pozdrowienia dla wszystkich miłujących te góry z byle jakiego powodu.
Michał


Odpowiedz z cytatem