Jeśli Małżonek ma choćby przeciętną kondycję, to powinien dać radę. Ale jeśli nawet nie, to z Caryńskiej możecie zejść wcześniej albo odpuścić sobie Rawki i do Ustrzyk wrócić wcześniej. Powodzenia :)
Jeśli Małżonek ma choćby przeciętną kondycję, to powinien dać radę. Ale jeśli nawet nie, to z Caryńskiej możecie zejść wcześniej albo odpuścić sobie Rawki i do Ustrzyk wrócić wcześniej. Powodzenia :)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)