Jak Ci wody braknie to z potoka weźmiesz.Lepsza jest niż te wszystkie gazy i niegazy sklepowe.
Jak Ci wody braknie to z potoka weźmiesz.Lepsza jest niż te wszystkie gazy i niegazy sklepowe.
Jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić.
Bardziej męczące jest podejście z Wyżniańskiej na Małą Rawkę. Co do wody, to pamiętaj że na połoninach upał jest bardzo dokuczliwy. 2 literki na głowę to nie za dużo! Odwodnienie to również skurcze! No i wodę lepiej czymś "zaprawić". Czysta woda przez nasz organizm "przeleci" jak przez sito! Kto nie wierzy niech spyta fizjologów. I nie zapomnij czekolady. Schodząc z Caryńskiej na przełęcz zrobicie sobie popas w Bacówce (polecam grule! jedna porcja starczy dla dwóch osób!) a wodę możecie uzupełnić już na szlaku na Rawkę. W miejscu gdzie szlak ostro skręca na lewo i w górę, tuż przed pierwszymi schodami, można zejść w prawo do potoku i zatankowac się :)
Pozdrawiam.
P.S. No i choćby nie wiem jak było ciepło i sucho to porządne buty i kurtkę zapakować mi do plecaka! Żeby nie było! :D
a co z siusiu? 2 literki na głowę to dużo ... przecież nie wszystko wypaca się ... tak generalnie: czy to tylko ja mam takie opory przed piciem na szlaku gdy sama juz myśl ze przycisnie pęcherz osłabia bardziej niż niedobór cieczy ... siusianie na wycieczce to okropny problem ... jeny![]()
Czy masz na myśli takie proszki:
Isostar - napoje izotoniczne, energetyczne?
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)