:) Dodam kolejny obrazek (opowiedziany przez znajomego).
Gdy wszyscy z biletami (lot Magnitogorsk - Moskwa) już znależli się na pokladzie (wszystkie miejsca znaczy się zajęte), wychodzi pilot na schodki i .... kiwa ręką zachęcająco na czekających z różnymi tobołkami . Po prostu brał "łepków".Siedzieli oni na tychze tobołkach między rzędami .
W owym to czasie czytało się w prasie o katastrofach rosyjskich samolotoów w wyniku .... przeladowania (początek lat 90-siątych). Możecie sobie wyobrażić w jakim napięciu znajomy sobie "leciał"?....:)
Pozdrawiam PF


Odpowiedz z cytatem