Ponoć to szpeci dworzec
Ponoć to szpeci dworzec
„Life is brutal and full off zasadzkas”.
aha.. no tak.. powalone czasy gdzie rzeczy takie jak praktycznosc nie sa zadna wartoscia.... tak samo jak szpecily budki z jedzeniem a teraz nie ma co do gęby na dworcu włożyc i juz jest ok.. zapewne osoby ktore beda zapierdzielac pieszo z rogatek miasta od marszrutki docenią "estetykę" dworca...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)