Pamiętam jak dziesięć lat temu na Ukrainie częściej płaciłem dolarami niż hrywnami (taksówki, różne opłaty "specjalne" itp).
:)
Pamiętam jak dziesięć lat temu na Ukrainie częściej płaciłem dolarami niż hrywnami (taksówki, różne opłaty "specjalne" itp).
:)
ja jesienią płaciłem to co miałem...hrywny, dolary , euro......jakoś nie marudzili.,,,,zauważyłem , że milicja WOLI pobierać opłaty w euro
A jakie jest dzienne zapotrzebowanie na hrywnę ?
Ja dawniej potrafiłem stracić nawet do 100 hr, ale teraz już zdrowie nie to.
- często o to pytają osoby jadące pierwszy raz -
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)