Wiem wiem, że tradycyjnie jesteśmy obrońcami zachodu przed hordami ze wschodu, ale po prostu tak dawno nie widziałem pograniczników że zdążyłem o tym zapomnieć.
A poważnie... jest szansa na jakiś bus w Krościenku byleby tylko przewiózł przez granicę, czy lepiej to zrobić pociągiem w Przemyślu?