Ja równiez witam wszystkich, wczoraj w godzinach póxno wieczornych dotarłem do domu.
Relację z Kongresu widzianą moim okiem postaram się zamiescić dziś wieczorem, o czym niezwłocznie poinformuję.
Na razie, szczególnie tym ktorzy ostatnio nie byli w Bieszczadach polecam dwa krótkie materiały, ale bogate w zdjecia: Nasiczniański Potok, oraz Klasztor w Komańczy, kóre własnie wrzuciłem.
Dzięki Darku, że tak szybko wprowadziłeś słowo w czyn, czyli mamy na forum rejstrację - na pewno jest to przydatne. Od dziś także nie bede sie juz podpisywał Piotr_Sz, tylko po prostu Piotr - rejstracja gwarantuje, że dwie osoby nie mogą uzywactego samego loginu (spieszcie się z rejstrowaniem swoich, bo jeszcze ktoś uprzedzi...) Aha - może ja czegoś nie zauwazyłem, ale w "profilu uzytkownika" nie widzę miejsca na numer GG (a jest ICQ i inne). Wydaje się, że to jednak GG jest obecnie najpopularniejszym talk messengerem, więc może dałoby się to dopisac?
Nie był sobą gdybym nie odwiedził chociaz przelotnie kilku innych miejsc w Bieszczadach - zdjecia będą sukcesywnie siepojawiały. Niestety pogoda w niedzielę zupełnie popsuła szyki i w efekcie wyprawa w góry odpadła. Lupino - moja "ekipa" bardzo się ucieszyła z pomysłu i nawet około 10:00 byliśmy tuz przy strzebowiskach, ale doszliśmy do wniosku, że w takąpogodę nie ma to sensu - pomijajac deszcz byłaby bardzo kiepska widzialność z Jasła. Planowane Rawki tezmusielismy odpuścic. Wpadlismy za to na troche do Cisnej, Wetliny, połazilismypo Łupkowie (w kierunku tunelu), potem po kamieniołomie w Komańczy, oraz zajrzelismy do klasztoru.
I tak, jak zwykle, warto było pojechać choc na chwilę w Bieszczady.
Justyna (my wife) w sobotę byla na Caryńskiej i był to dzien kiedy pogoda była znosna, choć dosyć wiało i widzialnośćtez nie najlepsza. Wyobraxcie sobie, jedna pani podchodziła na Caryńską (od UG) w ...klapkach. Że ja tego nie widziałem - spadłbym chyba stamtąd ze smiechu) Ale, że wyszła to fakt :)
Specjalne pozdrowienia przesyłamy "turystom", ktorzy w hoteliku "Białym" w nocy z soboty na niedzielę darli się w niebogłosy prze pół nocy, trzaskali drzwiami i tupali - dalej myslcie,że w tego typu obiektach jestescie sami, może kiedys wreszcie natniecie się na kogoś kto lubi dawać takim w zęby - ja byłem za bardzo zmeczony
Zdrowia - relacja w krótce :) Parę fotek w niej toże.
Asiczko - zaoszczędziłaś mi roboty - tak się kręciłaś podczas robienia zdjęć, że na każdym jesteś 100-procentowe incognito, bez obróbki :))


) Aha - może ja czegoś nie zauwazyłem, ale w "profilu uzytkownika" nie widzę miejsca na numer GG (a jest ICQ i inne). Wydaje się, że to jednak GG jest obecnie najpopularniejszym talk messengerem, więc może dałoby się to dopisac?
Odpowiedz z cytatem