Browar:
Ładniejsze. :D
Ano...one ładniejsze własnym okiem oglądane, te monastyry.
Tu ino nieudane odwzorowania można pokazać. Nie czuć zapachu świeczek i kwiatów co z kolorami się miesza. Nie słychać też przeciągłych modlitw.
A góry tak jak pisze joorg...od beskidzkich przez pienińsko-jurajskie po miejscami Tatry Zachodnie.
Warto fragmentami poszczególne pasemka zwiedzać bo za dużo tego mają
Na rowerze to tak bardziej przekrojowo, fajnie, da się zauważyć zmienność krajobrazu.
No i nie tylko biernie towarzyszyć ino większym taborem ruszyć jakiegoś razu...z Wami.
Bo niewiele było spotkań z rowerzystami, niewielu ich tam było lub lecieli jakimiś autostradami podczas gdy my smakowali nieco bocznychdróg.
W górach Lotru był np. samotny sakwiarz zmierzający z Krakowa do Istambułu i dalej do Iranu. Koledze życzę powodzenia i czekam na opis przygody bo chyba udało się go namierzyć w wirtualnym światku.
Tak, podobnie jak 5 lat temu i teraz musiał się zdarzyć polski akcent...nawet jak nikogo nie ma w okolicy to nagle pojawi się Polak z szalonym pomysłem
Jeszcze tylko w górach Apuseni mijaliśmy się z 2 obsakwionymi dziewczynami...poza tym słabo, nic nie jeździliście, a rowerkiem też warto.
pozdrawiam
Paszczaku, piękna wycieczka i zdjęcia! Te poranne mgły... Przepiękne! Zazdroszczę wam i jednocześnie gratuluję kondycji![]()
Ostatnio edytowane przez majka777 ; 18-07-2009 o 01:44
"Zakochanemu w górach wielkomiejskiemu szczurowi humor poprawia się już nawet na widok kopca Ślęży ... " Aleksander Lwow
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)