aaa tak sobie zaczęłam dzisiaj czytać - przekonana, że szybko się znudzę - bo i nazwy mi obce i ekstrema na rowerze równiez ale....no naprawdę Panie Paszczaku - fajnie się czytaładny styl i opowieść naprawdę barwna i ciekawa - chyba jesteś dobrym obserwatorem a na dodatek umiesz opisać to co widziałeś. Jestem na siódmym dniu więc w połowie ale moze dzisiaj skończę. Dla mnie taka podróż to trochę gatunek sf (przejechanie ponad 100 km dziennie rowerem jest dla mnie jak podróż na ksieżyc) ale paszczakowe "ogniste rydwany" POLECAM wszystkim.
![]()


Odpowiedz z cytatem