Jedziemy tam samochodem (niestety terenówki nie posiadam .
Terenówka w Bieszczadach we wrześniu nie jest potrzebna. Do Wołkowyji masz dobrą drogę. W Bieszczady Wysokie najprościej dojechac przez Terkę , Dołżycę i dalej albo na wschód, albo na zachód do Cisnej. I droga też jest dobra. Po przyjeździe zaopatrz się w mapę , jedną z tych tu polecanych, w ramach relaksu po podróży możesz sobie wszystko zaplanować w oparciu o mapę. We wrześniu przy dobrej pogodzie nie będzie problemów z busami, ale dopiero na trasie Ustrzyki Górne - Cisna, regularna komunikacja autobusowa będzie już mocno ograniczona. Z Wołkowyi do Cisnej masz ok. 21 km, do Wetliny 30-35 km, do Ustrzyk Górnych 50 km, do Wołosatego 56 km. Na początek wejdź na Połoninę Wetlińską lub na Caryńską / najszybciej z Przełęczy Wyżnańskiej/ , może zalicz klasykę czyli Tarnicę z Wołosatego/ ale nie w sobotę lub niedzielę, najlepiej w dzień powszedni i wcześnie rano czyli o 8-mej wyjście/. Do tego dorzuć nieodległy rezerwat Sine Wiry, cerkiew w Górzance, ewentualnie podjechać kawałek dalej i pójść do wodospadu Czartów Młyn / droga dość kiepska, trzeba wolno jechać, jedzie się przez jeden bród, jeśli pojediesz jeszcze dalej po tej kiepskiej drodze i dwóch kolejnych brodach, to dotrzesz do Baligrodu, tej kiepskiej drogi jakieś 13-14 km/. Obowiązkowo Polańczyk, zaporę w Solinie no i w Sanoku skansen ewentualnie muzeum, i tydzień będzie zaliczony. A po powrocie obowiązkowa relacja tu na forum.