Cytat Zamieszczone przez vm2301 Zobacz posta
Bywają wyjątki

Kiedyś autostopując zatrzymałem małżeństwo wypasioną limuzyną...gdym popatrzył na wnętrze, a potem na swoje ubłocone buciory, to grzecznie przeprosiłem za kłopot i wyjaśniłem, że mam bardzo brudne buty, że może spróbuję złapać coś innego...stwierdzili, że na tych dywanikach nie śpią ani nie jedzą, a że buty bywaja brudne to normalne
Potwierdzam. W czerwcu jechałem VW Passatem (nie przemytniczym, 15 letnim kombi, tylko nowiutkim sedanem :P ) z sympatycznym małżeństwem z Wrocławia. Ja również miałem opory przed wsiadaniem patrząc na stan moich butów, jednak właściciele powiedzieli, żebym się nie kłopotał, jak wyżej.

Podobnie było podczas powrotu z Tarnicy, gdzie zastała nas ulewa. Wsiadając do Seata Toledo kierowca powstrzymywał nas przed rozkładaniem suchej peleryny przeciwdeszczowej na siedzeniu, żeby go nie zmoczyć i ubrudzić. Ostatecznie rozłożyliśmy ją, ale kierowca jeszcze chwile był oburzony, że robimy sobie problem

Także, zależy na kogo trafiasz, ale w Bieszczadach raczej nie ma problemu z podróżą autostopem.