z tego co sie dowiedzialam to na burkut juz teraz tylko pieszo..autem mozna dojechac do szybenego a dalej nie ma mostu.. nikt go nie remontuje bo w burkucie juz nikt nie mieszka..trojka ostatnich staruszkow ponoc zmarla zeszlej zimy.. teraz tylko wies widmo.. a za burkut ( na czemirne- tak to sie chyba nazywalo) ponoc juz nawet pieszo sie nie da, totalnie zerwane sciezki, rozmyte brody... dawniej tam gruzawiki jezdzily ale ze teraz sie nie podejmuja i nawet straz graniczna sie tam nie zapuszcza.. tyle sie dowiedzieli na szybenem.. jak jest naprawde nie wiem.. wedlug mnie wszedzie dojsc sie da, zalezy tylko od wewnetrznej determinacjija napewno chce zobaczyc burkut, dalej sie chyba nie bede pchac..
ponoc tak... raz mi nie bylo dane.. docenilam jedynie piekno samej osmolody i smak samogonuteraz bedzie drugie podejscie do gorganow z osmolody.. w dwa lata pozniej...moze pogoda bedzie lepsza (gorsza chyba sie nie da, chyba ze snieg by spadl, tfu tfu tfu..)
mowisz o stohu na borzawie? chyba juz nie dam rady w tym roku.. :( choc ciagnie mnie niepomiernie..nawet nie na sam stoh ale na to co jest ponizej... na te ruiny zaplecza bazy radarowej..widzialam ja z daleka..dwie rzeczy ktore kocham najbardziej razem wziete: ruiny i poloninne gory... coz chciec wiecej..
http://picasaweb.google.com.ua/rysht...idenceEvilOvo#



ja napewno chce zobaczyc burkut, dalej sie chyba nie bede pchac..
Odpowiedz z cytatem