Strona 4 z 8 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 128

Wątek: UA/PL - przyszłość

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: UA/PL - przyszłość

    mialo byc o przyszlosci a tu znow II RP, stalin ,bolszewicy i wszechobecne UPA- obecne juz w co drugim watku na tym forum
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar konik
    Na forum od
    06.2009
    Rodem z
    blisko gór
    Postów
    162

    Domyślnie Odp: UA/PL - przyszłość

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    mialo byc o przyszlosci a tu znow II RP, stalin ,bolszewicy i wszechobecne UPA- obecne juz w co drugim watku na tym forum
    Tak, tak, dopóki nie wlazłem na to forum, w Bieszczadach byłem zwykłym krzako-trawołazem po cudnej okolicy. Odkąd czytam tutejsze wątki, w Bieszczadach widzę samych partyzantów, walki i świszczące kule. Ostatnio jak szedłem po Chryszczatej za każdym krzakiem czaił się UPA-owiec z pepeszą, przez co oczy musiałem mieć dookoła głowy
    Ps. Historia jest ważna, sam lubię ją zgłębiać, ale wygląda na to, że niektórzy do tej pory nie wyszli z bunkrów i okopów.

  3. #3
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,264

    Domyślnie Odp: UA/PL - przyszłość

    Wychodzi więc na to że niektórzy nie widzą PRZYSZŁOŚCI bo zbyt głęboko siedzą w przeszłości
    ...do tej pory nie wyszli z bunkrów i okopów.

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar konik
    Na forum od
    06.2009
    Rodem z
    blisko gór
    Postów
    162

    Domyślnie Odp: UA/PL - przyszłość

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Wychodzi więc na to że niektórzy nie widzą PRZYSZŁOŚCI bo zbyt głęboko siedzą w przeszłości
    Ot to, don Enrico, ot to...
    W moim odczuciu w wątkach dotyczących przeszłości na tym forum jest chwilami tyle emocji, zahaczających gdzie niegdzie nawet o zawziętość, jakby wojna się skończyła w ostatni poniedziałek i kurz jeszcze nie opadł.
    Zastanawiam się, jak by niektórzy zachowali się, gdyby, nie daj Bóg, ktoś jeszcze raz wystrzelił, choćby przez przypadek...
    Przypomniała mi się przy tym pewna opowieść o dwóch sąsiadach, z dwóch narodowości, którzy przez lata żyli zgodnie. Przyjaźnili się, spotykali, pili i weselili, nawet córka jednego wyszła za syna drugiego. Trwało to lata, aż pewnego dnia rano sąsiad stanął z karabinem w drzwiach drugiego. Ten przestraszony pyta, co się stało.
    - Jak to co, jeden z waszych zabił naszego księcia.
    - Którego?
    - No, tego..
    - Eeee, no tak, ale to było w XIV wieku!
    - Tak, ale ja się o tym dowiedziałem wczoraj!
    Badajmy historię, ale... spokojnie...

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar wp.krzysztof
    Na forum od
    03.2009
    Rodem z
    Podkarpacie
    Postów
    357

    Domyślnie Odp: UA/PL - przyszłość

    Nie da się bajać o przyszłości bez zrozumienia przeszłości. A każda ze stron konfliktu inaczej tę przeszłość postrzega - i to jest główny problem.
    Nie będzie porozumienia (że o pojednaniu nie wspomnę) bez wzajemnego uznania krzywd. Piłka niestety jest po naszej stronie, bo to my, Polacy odmawiamy Ukraińcom wszelkich racji w sporze. Najchętniej to napisalibyśmy im od nowa jedynie słuszny podręcznik do ich własnej historii. Przeczytać, nauczyś się na pamięć, nie dyskutować.
    hmmm ...jakoś marnie widzę to porozumienie ....
    Sapere aude.

  6. #6
    Korespondent Roku 2009 Awatar Recon
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    2,215

    Domyślnie Odp: UA/PL - przyszłość

    Podpisuję się pod tym!
    Pozdrawiam :)
    -----------------
    benevole lector

    https://twitter.com/Zbyszek_Recon

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2009
    Postów
    114

    Domyślnie Odp: UA/PL - przyszłość

    Lata propagandy -obojętnie jakiej- zrobiły swoje.
    Wschodnia Małopolska/Galicja (tarnopolskie, lwowskie, stanisławowskie) w 1931 r.
    Polacy – 2 843 360
    Ukraińcy – 2 838 640
    Żydzi – 399 360

    Rosja dała militarne poparcie dla Ukrainy.
    i zajęła Krym...

    Rosja teraz jest głównym wrogiem Ukrainy. I to ona jest głównym zagrożeniem dla integralności i niepodległości Ukrainy. Pierwszą rzeczą na którą się powoła w razie agresji to wzrost nacjonalistycznych i antyrosyjskich nastrojów na Ukrainie.

    Także chłopaki z Bandera na podkoszulce sami sobie bat kręcą na siebie. W tej sytuacji Polska powinna powtórzyć manewr z 17 września i

    w związku z rozpadem państwa ukraińskiego, ucieczką rządu ukraińskiego, dla konieczności ochrony mienia i życia zamieszkujących zachodnie tereny ukraińskie Polaków oraz uwalnianiu ludu ukraińskiego od wojny wkroczyć na ziemię czerwieńską, Wołyń i Podole.

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,532

    Domyślnie Odp: UA/PL - przyszłość

    Z przyjemnością konstatuję, że nawet moi nieliczni (ale najgłośniejsi) oponenci bardzo uważnie czytają posty Stałego Bywalca, dokonując następnie ich szczegółowej egzegezy.
    Kolega Żubr, na przykład. Cytuje fragmenty moich wypowiedzi, a następnie zamieszcza swoje komentarze do nich. I jestem Mu za to bardzo wdzięczny, ponieważ wszyscy czytelnicy owych komentarzy od razu mogą spostrzec, że to więcej niż nadinterpretacja, że to po prostu przypisywanie mi niewyrażonych poglądów. Co ma bowiem wspólnego np. nosek (z guziczka) przytulanki - misia pluszowego z ... dupą ? Są wprawdzie tacy, którym się wszystko z dupą kojarzy , ale pomimo wszystko kol. Żubra do takich osób bym nie zaliczył.
    Stwierdzam jednak, że kolega Żubr komentuje moje wypowiedzi w sposób podobny do tego, w jaki Świadkowie Jehowy podchodzą do Pisma Świętego, tj. całkowicie dowolny i mający uzasadnić jakąś z góry ustaloną, fałszywą tezę.

    Dużo gorzej jest już z Dyżurnym Szowinistą (Sz. Adminie i Sz. Moderatorzy - nikogo nie obrażam; dopóki Łapi nie wycofa owych słów z własnego podpisu na Naszym Forum, to głównie tak będę o Nim pisał). Ten to już zdążył zaliczyć mnie do nie-Polaków, a jedynie w chwilach łaskawości alternatywnie mianował mnie przedstawicielem "Gazety Wyborczej".
    W przeciwieństwie do Żubra nie przytacza jednak moich wypowiedzi, co może wprowadzić w błąd osoby niedokładnie i tylko fragmentarycznie czytające niniejszy wątek tematyczny. Proszę zatem wszystkich, którzy śledzą endeckie wycieczki Dyżurnego Szowinisty pod moim adresem, aby koniecznie wracali do źródeł, czyli konfrontowali Jego wypowiedzi z moimi - choćby mieli w tym celu przeszukać cały ten wątek tematyczny od początku, jak również zamknięty już wątek poświęcony stosunkom polsko - ukraińskim w rozwoju historycznym.

    Dlaczego użyłem wyrazu "endeckie" ? Otóż cechą charakterystyczną wielbicieli poglądów rodu Giertychów jest przypisywanie nie-polskości wszelkim oponentom politycznym ("nie zgadzasz się ze mną, to nie jesteś prawdziwym Polakiem"). I ja też zostałem "mianowany" Ukraińcem przez elperuchów Łapiego i Emiego.

    Ale uwaga - uwaga. Dyżurny Szowinista wypowiedział się także pejoratywnie o "Gazecie Wyborczej", skoro - nie lubiąc mnie - mianował mnie jej przedstawicielem. No to ja teraz, ad vocem, oświadczam, iż "Gazeta Wyborcza" to zdecydowanie najlepszy dziennik dla polskiej inteligencji (nie tylko humanistycznej), czego nawet udowadniać nie potrzeba. A dlaczego nie trzeba tego udowadniać ? Ano dlatego, że sam jej nakład o tym świadczy. Proszę sobie porównać nakłady, w jakich rozchodzą się "Gazeta Wyborcza" z jednej strony, a ... "Gazeta Polska" z drugiej. I to mimo pięknego tytułu, jaki ma ta druga.
    C.b.d.o.
    W tym momencie Dyżurny Szowinista zgrzyta zapewne zębami i krzyczy na monitor "tyyy żyyydzie".

    Aż mi się nie chce wierzyć, że Łapi jest mgrem prawa po Uniwersytecie Warszawskim, czym - chcąc "zdołować" a nawet zastraszyć Michała - sam się niedawno pochwalił (w wątku poświęconym stosunkom polsko - ukraińskim w rozwoju historycznym). Chętnie rzuciłbym okiem na Jego dyplom (dla zachowania anonimowości mógłby palcem zakryć nazwisko). Zbyt dobrze znam środowisko mojej uczelni, aby uwierzyć, że ktoś wyrażający podobne poglądy mógłby być jej absolwentem, a już zwłaszcza dziennych, stacjonarnych studiów magisterskich na Uniwersytecie Warszawskim. Pięć najpiękniejszych lat mojego życia tam spędziłem, napotykałem koleżanki i kolegów o naprawdę przeróżnych poglądach politycznych, komunistów, socjalistów, KOR-owców, KPN-owców, przyszłych UPR-owców, ale ... żadnego endeka !!! Endecja obecnie w ogóle nie pasuje do Warszawy. Dowodem na to (autentycznym !!!) jest fakt, iż w ostatnich samorządowych wyborach Prezydenta Warszawy (tych, w których Hania pokonała Kazia, obecnego narzeczonego pięknej Isabel) kandydat LPR Wojciech Wierzejski dostał mniej głosów niż ... "major" Fydrych - tak, ten od byłej "Pomarańczowej Alternatywy". Kto nie wierzy, może natychmiast to sprawdzić w Internecie.

    Ad rem.

    Don Corleone, pardon: Don Enrico , wybacz mi ów przydługi wstęp, ale w ciągu minionych dwóch dni padło tu pod moim adresem sporo uszczypliwości, no to się do nich teraz "zbiorczo" odniosłem.

    Don Enrico, założyłeś wątek poświęcony przyszłości relacji polsko - ukraińskich, który jednakże szybko został zdominowany przez przeszłość, czyli historię. Było to nieuniknione. Spróbujmy więc co nieco uratować tej dyskusji o "przyszłości PL-UA" - ale też na bazie przeszłości.

    W tej chwili pragnę polecić wszystkim, którzy potrafią odróżnić historię od propagandy, książkę prof. Andrzeja Sulimy-Kamińskiego pt. "Historia Rzeczypospolitej Wielu Narodów. 1505-1795", wydanej w 2000 r. przez lubelski Instytut Europy Środkowo - Wschodniej. W obszernym wstępie (str. 9-22) autor pomaga zrozumieć czytelnikom, jak to się stało, że m.in. Ukraińcy w przedrozbiorowej Rzeczypospolitej byli i czuli się jak u siebie, a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. stali się nagle w niej mniejszością narodową. W owym wstępie jest również część zatytułowana "Chwila obecna, czyli powrót do Europy" (str. 19-22), niestety nie bardzo aktualna, jako że książkę wydano w 2000 r. (może i były późniejsze wydania), a obejmujące Polskę rozszerzenie UE nastąpiło w 2004 r.
    Z tego obszernego wstępu (str. 9-22) pozwolę sobie zacytować oczywiście tylko niektóre fragmenty. Wyróżnienia w tekście (pogrubienia druku) pochodzą ode mnie.
    Głos ma prof. Andrzej Sulima - Kamiński.

    "Czytelnik na pewno zauważy, że niezbyt często używam słów "Polska", "Polak", "Polacy". Dużo częściej występują: "Rzeczpospolita", "obywatele Rzeczypospolitej", "Wielkie Księstwo Litewskie", "Litwini", "Korona", i nawet "Koroniarze". Uważam, że historyk używający określenia "historia Polski" dla XVI - XVIII wieku przyjmuje potoczną nazwę państwa, występującą w ówczesnym piśmiennictwie i kartografii, wbrew sytuacji prawnej i wbrew ówczesnej świadomości narodowej. Wielkie Księstwo Litewskie nie było Polską, tak samo jak nie były nią Prusy czy Ukraina. W historii zarówno Korony, jak i Rzeczypospolitej etniczni Polacy odgrywali poważną rolę. Nie znaczy to jednak, że można nazywać historię Rzeczypospolitej historią Polski, a wszystkich mieszkańców tego państwa Polakami. Od XVI wieku słowo "Polak" miało dwa znaczenia, mogło oznaczać etnicznego Polaka lub też obywatela Rzeczypospolitej, i to niezależnie od jego narodowości. Nadużywanie słów "Polska" i "Polacy" dla przedstawienia dziejów Rzeczypospolitej może łatwo stwarzać wrażenie historycznego imperializmu wobec narodów, które razem z Polakami stworzyły Rzeczpospolitą Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego oraz broniły jej.
    (...)
    Polski nigdy nie było ani nad Dnieprem, ani nad Niemnem. W ciągu wieków znaleźli się tam Polacy żyjący wśród rodzimej ludności białoruskiej, litewskiej i ukraińskiej. Część z nich to dygnitarze i urzędnicy koronni, którzy otrzymali pozycje i związane z nimi dobra ziemskie, a reszta przybyszów to emigranci, którzy w poszukiwaniu pracy przenieśli się na wschód. Natomiast większość z tych ludzi, którzy już po upadku Rzeczypospolitej określili się wobec rosyjskiego zaborcy jako Polacy, to potomkowie rodów białoruskich, litewskich i ukraińskich. Ich nazwiska figurują we wszystkich współczesnych podręcznikach historii Polski.
    (...)
    Wtłaczanie tych wybitnych obywateli Rzeczypospolitej na prokrustowe łoże narodowo - etnicznej historii Polski jest aktem historiograficznej zaborczości, zniekształcającym prawdę o naszej wspólnej przeszłości. (...) Pojęcia "Polska" i "Polak" były jednak w okresie Rzeczypospolitej dość ambiwalentne. Mogły pdnosić się do etnicznych Polaków i "małej ojczyzny", lecz mogły znaczyć również "obywatel Rzeczypospolitej" lub "Rzeczpospolita". W takim sensie używał tego terminu Stanisław Orzechowski, mówiąc o sobie, że jest "gente Ruthenus, natione Polonus". Obywatele Rzeczypospolitej w czasie zagranicznych podróży często nazywali się (i byli nazywani) Polakami lub Sarmatami. Wracając do domu, określali się mianem swych narodów lub nawet miast czy województw.
    Żaden z narodów Rzeczypospolitej nie zatracił swej świadomości historycznej czy narodowej na rzecz Sarmacji lub Polski, i to pomimo polonizacji ich elit i kultury. (...) Polski, nagminny dziś zwyczaj traktowania historii Rzeczypospolitej jako historii Polski, a obywateli Rzeczypospolitej jako krajowców znad Wisły i Warty, jakkolwiek irytujący, jest częściej wynikiem nieświadomości niż przejawem świadomej zaborczości wobec wschodnich sąsiadów.
    Tylko raz w ciągu całego istnienia Rzeczypospolitej doszło do zbrojnego konfliktu, zmuszającego obywateli do dokonania wyboru pomiędzy ojczyzną wspólną a własną. Zdarzyło się to w czasie powstania Chmielnickiego. Większość szlachty ruskiej terenu Ukrainy (ale nie Białorusi) poparła Kozactwo i podjęła walkę z Rzecząpospolitą. Mniejszość, chociaż kość z kości i krew z krwi Ukraińcy (Rusini), jak Kisiel, Wiśniowiecki, Zasławski, stanęła po stronie Rzeczypospolitej.
    (...)
    Wizje odbudowy Rzeczypospolitej nie niosły bowiem dłużej zapowiedzi praw obywatelskich i rozwoju samorządów, lecz obcy język i obcą dominację. Następowało zderzenie narodowych egoizmów. Silna polska endecja odrzucała wizję skonfederowanej Białorusi, Litwy, Polski i Ukrainy. Wolała wspólne z Rosją rozbiory tych krajów i polonizację swego łupu. Polska obecność na "Kresach" w okresie międzywojennym pozostawi żałosne wspomnienia, wykoślawiające tradycje wspólnej przeszłości. W tej sytuacji krytyczna białoruska, litewska i ukraińska ocena wspólnej Rzeczypospolitej (przez pryzmat doświadczeń XIX i XX wieku) jest równie błędna, jak zrozumiała. Napięcia tego okresu, nieusunięte do dziś, skłaniają polityków, artystów i autorów podręczników do spoglądania na przeszłość poprzez pryzmat ostatnich kilku pokoleń. Narodowościowe konflikty, ucisk i wzajemne morderstwa okresu II wojny światowej i czasu "walk z bandami" odbijają się na sposobie oceny Rzeczypospolitej. W świadomości narodowej Białorusinów i Ukraińców, a nawet Litwinów, utożsamiła się Rzeczpospolita z Polską, a ci, co ją budowali, ze złymi synami swego narodu.
    (...)
    Pojęcie Polski, związane z ziemiami Wielkopolski i województw małopolskich, z trudem wchłaniało w ciągu XVI wieku Mazowsze i było dość niepewne wobec Prus Królewskich i województwa ruskiego. Nie rozciągało się ani na Litwę, ani na Białoruś lub Ukrainę. Rozszerzenie się Polski na wschód dokonuje się w wyobraźni Polaków dopiero po upadku Rzeczypospolitej. (...) Chłop z podkrakowskich Konar, czytając Sienkiewicza, mógł utożsamiać się z jego bohaterami. Białorusinowi pozostawali oni jeśli nie wrodzy to obcy. Każdy polski czytelnik Sienkiewicza nawet w Kmicicu - szlachcicu spod Witebska - i w laudańskich Butrymach widzi Polaka i bardzo się dziwi, gdy się to kwestionuje.
    Białorusini, Litwini i Ukraińcy, postawieni twarzą w twarz z tym polskim historiograficznym imperializmem, odpowiedzieli odcinaniem wszelkich nici łączących ich z Rzecząpospolitą. Jeśli Rzeczpospolita była Polską, to oni na pewno nie chcieli mieć z nią nic wspólnego. Litwini wydobywali państwowy separatyzm i wszystkie momenty wskazujące na to, że umieli łączyć się z wrogami Rzeczypospolitej. Białorusini i Ukraińcy wyrzekli się swej szlachty i stworzonej przez nią Rzeczypospolitej, uznając za swą historię bunty społeczne, powstania kozackie i wszelkie działania polityczne i kulturalne zwrócone przeciwko polskości.".

    I na zakończenie - specjalnie dla Don Enrico:

    "Przez ponad dwieście lat Europa opierała się o Dniepr i była tam zadomowiona nie gorzej niż na wybrzeżach Atlantyku. Na razie nie wiadomo, czy tam powróci. Wola polityczna Zachodu nie jest ani silna, ani jasno formułowana. Włączenie terenów po Dniepr w ramy Europy Środkowo - Wschodniej uzasadnione jest historią i wolą współczesnych, którzy dzisiaj próbują odbudować tam społeczeństwa obywatelskie. Nie tylko wielki wysiłek odbudowy gospodarczej, lecz walka o wizję przyszłości w oparciu o wybór tradycji zadecyduje o losach tego wielkiego obszaru, stojącego na rozdrożu pomiędzy dość obojętną Europą a nieustępliwie imperialną Rosją".


    .
    Ostatnio edytowane przez Stały Bywalec ; 30-07-2009 o 10:57
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  9. #9
    Zbanowany
    Na forum od
    03.2009
    Postów
    304

    Domyślnie Odp: UA/PL - przyszłość

    Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec Zobacz posta
    Z przyjemnością konstatuję, że...
    .

    chyba czas tę przyjemność nieco przykroić.

    Jeśli chodzi o szacunek do inteligencji, to u W.P. Krzysztofa znajduję manierę intelektualną, którą szanuję, choć z poglądami WP. Krzysztofa się nie zgadzam. Tu ukłon w stronę W.P. Krzysztofa. Co do Twojej twórczości, to owszem, jest… zmanierowana. Cieszę się, że jako dyżurna tuba Związku Ukraińców w Polsce albo niedoceniony bo niepublikowany prelegent Gazety Wyborczej pilnujesz i bronisz stanu posiadania na tym forum… Jak rozumiem, twoją rolą jest ochrona forum przed poglądami niezgodnymi z racją tych dwóch wyżej wymienionych czynników… A ten kryptonim SB, to w domyśle aluzja?

    Ponieważ wszyscy już zdążyli przeczytac post Stałego Bywalca, w zamiarze równający do ziemi wszystko co nie reprezentuje jego poglądów, czas na moją odpowiedź. Odpowiedź Dyżurnego Szowinisty…

    Zaczniemy obszerną kolekcją „intelektualnych” cytatów ze Stałego Bywalca, bowiem tęskni on do szerokiego cytowania… Im więcej jesteś cytowany, tym więcej znaczysz, tak, Stały Bywalcze?



    1. „Co ma bowiem wspólnego np. nosek (z guziczka) przytulanki - misia pluszowego z ... dupą ?
    - bardzo dojrzała parabola, pogratulować…

    2. „Są wprawdzie tacy, którym się wszystko z dupą kojarzy , ale pomimo wszystko kol. Żubra do takich osób bym nie zaliczył.”

    -głęboka znajomość własnej praktyki?

    3. „Stwierdzam jednak, że kolega Żubr komentuje moje wypowiedzi w sposób podobny do tego, w jaki Świadkowie Jehowy podchodzą do Pisma Świętego, tj. całkowicie dowolny i mający uzasadnić jakąś z góry ustaloną, fałszywą tezę. „

    -każdą wiarę można dowolnie obrażać, byle by to nie był kościół katolicki, bo będzie przykro? Czy te szyderstwo to przypadkiem nie ewidentny brak kultury osobistej ? Sporo dyskutowałem ze Świadkami Jehowy . Nie zgadzam się z nimi, ale ich nie obrażam.

    4” Dużo gorzej jest już z Dyżurnym Szowinistą (Sz. Adminie i Sz. Moderatorzy - nikogo nie obrażam; dopóki Łapi nie wycofa owych słów z własnego podpisu na Naszym Forum, to głównie tak będę o Nim pisał).”

    Pozwalam, pozwalam, mój dobry człowieku, jako Dyżurny Szowinista mam zamiar dokładnie napiętnować ten styl którym się posługujesz, jako moralnie zgniły, oportunistyczny, prowadzący do relatywizacji podstawowych aksjomatów.


    5. „Dlaczego użyłem wyrazu "endeckie" ? Otóż cechą charakterystyczną wielbicieli poglądów rodu Giertychów jest przypisywanie nie-polskości wszelkim oponentom politycznym ("nie zgadzasz się ze mną, to nie jesteś prawdziwym Polakiem"). I ja też zostałem "mianowany" Ukraińcem przez elperuchów Łapiego i Emiego.”

    Gromkie pudło, SBeku :) Zawsze byłem zwolennikiem Piłsudskiego, jego pisma mam w całości, zaś co do Dmowskiego mam tylko jedną jego publikację i … nie czytałem. Ponieważ nie czytałem Dmowskiego, nie czytałem tym bardziej Giertycha i nic mnie nie obchodzi LPR. Jak można zrozumieć, dla Ciebie młody Giertych to prawnik, w związku z czym wszyscy prawnicy są z LPR. Logika pokrętna, nazwijmy to …paradoksalna, a nawet unikalna. Logika Stałego Bywalca. Jedyna w swoim rodzaju! Gratulacje dla Twórcy:)

    Co do moich preferencji politycznych przypisanie mi konotacji „elpeerucha” to mniej więcej to samo co ja o Tobie teraz napiszę – Stały Bywalcze – ty „lepperuchu”. Nie trafnie? Przepraszam pomyliłem się, Ty „komuchu”. Znowu nie trafiłem? Przepraszam, tak się starałem….

    6. „ "Gazeta Wyborcza" to zdecydowanie najlepszy dziennik dla polskiej inteligencji (nie tylko humanistycznej), czego nawet udowadniać nie potrzeba. A dlaczego nie trzeba tego udowadniać ? Ano dlatego, że sam jej nakład o tym świadczy. „

    - Cóż, jeśli nakład świadczy, że gazetę czyta inteligencja, to ta inteligencja w tym narodzie jest przytłaczającą większością. A jak by tak było, mielibyśmy drugą Japonię, a jakoś nie mamy… GW zdobyła rynek reklam lokalny i krajowy, to chyba najlepsza odpowiedź… W swoim czasie 60% GW to były dodatki ogłoszeniowe, teraz jest kryzys i wydania są mniejsze …. I po raz pierwszy nakład GW mocno spadł.

    7. W tym momencie Dyżurny Szowinista zgrzyta zapewne zębami i krzyczy na monitor "tyyy żyyydzie".

    Dlaczego miałbym coś takiego napisać? Nie mam fobii antyżydowskich, może dlatego, że nie mam nic wspólnego ze skrajną prawicą? Widzisz Stały Bywalcze jak płytki jest Twój osąd?

    Jesteś niewolnikiem schematu „wszystkiemu winni są Żydzi”… Dlaczego ja jednak nie napisałem narodowości z małej litery?


    8. „Aż mi się nie chce wierzyć, że Łapi jest mgrem prawa po Uniwersytecie Warszawskim,

    To nie jest kwestia wiary … tylko państwowych uprawnień. Ty w swoje uprawnienia zawodowe wierzysz, czy je posiadasz? A posiadasz, czy tak sobie kłapiesz?

    9. Zbyt dobrze znam środowisko mojej uczelni, aby uwierzyć, że ktoś wyrażający podobne poglądy mógłby być jej absolwentem, a już zwłaszcza dziennych, stacjonarnych studiów magisterskich na Uniwersytecie Warszawskim. Pięć najpiękniejszych lat mojego życia tam spędziłem, napotykałem koleżanki i kolegów o naprawdę przeróżnych poglądach politycznych, komunistów, socjalistów, KOR-owców, KPN-owców, przyszłych UPR-owców, ale ... żadnego endeka !!! Endecja obecnie w ogóle nie pasuje do Warszawy. Dowodem na to (autentycznym !!!) jest fakt, iż w ostatnich samorządowych wyborach Prezydenta Warszawy (tych, w których Hania pokonała Kazia, obecnego narzeczonego pięknej Isabel) kandydat LPR Wojciech Wierzejski dostał mniej głosów niż ... "major" Fydrych - tak, ten od byłej "Pomarańczowej Alternatywy". „

    -Rzeczywiście dołujące… Pół hierarchii kościelnej w tym kraju jest proendecka, katolicyzm przytłaczający, a ty ludzi o tym profilu nie zauważyłeś na największej uczelni w tym kraju? Nie myl takiej karykatury jak Wierzejski z prawicowym politykiem, bo to był żaden polityk, a tylko figurant Giertycha.


    Dziękuję zaś za cytaty z dobrych historyków. Odróżnienie Polski od I Rzeczpospolitej, to podstawa do zrozumienia co się stało w II wojnie światowej.


    O tym muszę napisać.


    Niemniej jednak cała twoja retoryka tu sprowadza się do konkluzji pochwały etnonacjonalizmu. Konstrukcji zaprowadzonej przez Rosjan. Przytaczasz tu wybiórczo cytaty, ze skądinąd dobrych pozycji. Tylko, że stajesz za poglądem, że Polacy nie mieli prawa mieszkać tam gdzie mieszkali… Czyli etnonacjonalizm.

    Jak Stalin wypędził Polaków z kresów i zamknął w sztucznej pojałtanskiej enklawie, to dobrze zrobił? Bo Polacy teraz nie mają konfliktów granicznych? Co jest sztandarową tezą Gazety Wyborczej… Nawet to jest nieprawdą. Polacy mają utajony konflikt graniczny z Litwą i Białorusią. Pojedź tam tak jak ja i to zobacz! Liczba ludzi o korzeniach polskich i preferencji polskiej jest tam na poziomie 600 tys. do 1miliona.

    Elity tego kraju wyrosłe z komunizmu są wychowane przez komunistyczną cenzurę w poczuciu braku tematu Wilna, Grodna, Lwowa… Zakaz cenzury obowiązuje do dziś, choć cenzury nie ma… Bo pokolenie wychowane w przemocy. Na siłę pozbawione tradycji i korzeni. Kilkadziesiąt lat kłamstwa.. Tylko notka w prasie, że poseł Tomaszewski jako eurodeputowany zostal wybrany głosami Polaków litewskich nie pasuje… Czyli dzieje się…


    Co z tego, że Polacy mieszkali na terytoriach dawniej zamieszkanych przez Ukrainców, Litwinów, Białorusinów? Ano to, że było to faktem z gatunku faktów prawnych. I fizycznych! Polacy tam fizycznie byli - po 600 latach istnienia Rzeczpospolitej Polacy zamieszkali na terytoriach które historycznie były wcześniej i litewskie i ukraińskie i białoruskie…

    Wszystkim Białorusinom, Litwinom, Ukraińcom obecność panstwa polskiego, tam gdzie byli Polacy przeszkadzała… A najbardziej jednak przeszkadzała Rosji historyczna obecność Polaków i to Rosja jest odpowiedzialna za bezwzględne starcie polskiej 600-letniej cywilizacji polskiej z kresów. Jako populacja z Rosjanami nie wygramy, bo jesteśmy za mali, taki jest sens umieszczenia Polaków w etnicznie czystej polskiej enklawie PRL. Jako Rzeczpospolita, Unia narodów, przeciwstawialiśmy się setki lat.

    Ukraincom przeszkadzala na tyle obecnośc Polaków, że jedynym rozwiązaniem było Polaków wymordować. Bo tu i w rejonie wileńskim polskość była najsilniejsza! Wilno i Lwów były najbardziej polskimi miastami w II RP. Dzis na Ukrainie Polaków niewiele i się kryją z tożsamością, ale w korytarzu białorusko-litewskim fenomen polskości trwa nadal, pomimo, że tam Polski, poza II RP nie tyło nigdy.



    Kiedy Smetona wkraczal do Wilna za zezwoleniem Stalina, to nawet tłumy przywieźli samochodami z Kowna, bo nie było tam Litwinów. Teraz łączą wielkie obszary do Wilna, by mieszkający tam Polacy stracili większość wyborczą… Jeśli się przyłączy region wiejski, w którym jest 85% Polaków do Wilna, w którym jest 60% Litwinów, to jak się rozłożą decyzje wyborcze ? na korzyść Litwinów oczywiście…

    Lwów był miastem polskim i żydowskim, ale z pewnością nie ukraińskim, bo Ukraińcy tam mieszkali w kilkunastoprocentowej mniejszości, tak samo Tarnopol i jeszcze kilka, poza Krzemieńcem. Ukraincy bywali na wsiach mniejszością, to jest prawdą. Ale cywilizację od ładnych paru stuleci tworzą miasta, a nie biedni chłopi po wioskach, nieważne skąd są ci chłopi. Co zrobili komuniści? Przywieżli do Lowa Rosjan i Ukraińców i Polacy we własnym mieście stali się mniejszością! Wysiedlenie Lwowa na Wykipedii w szczegółach.

    Jeśli coś jest faktem, to się wyznacza granice, wokół tych faktów, a nie przesiedla większość jako mniejszość albo się ją morduje i wywozi na Sybir. To sioę stało udziałem Polaków w II wojnie św.



    "Przez ponad dwieście lat Europa opierała się o Dniepr i była tam zadomowiona nie gorzej niż na wybrzeżach Atlantyku. Na razie nie wiadomo, czy tam powróci. Wola polityczna Zachodu nie jest ani silna, ani jasno formułowana. Włączenie terenów po Dniepr w ramy Europy Środkowo - Wschodniej uzasadnione jest historią i wolą współczesnych, którzy dzisiaj próbują odbudować tam społeczeństwa obywatelskie. Nie tylko wielki wysiłek odbudowy gospodarczej, lecz walka o wizję przyszłości w oparciu o wybór tradycji zadecyduje o losach tego wielkiego obszaru, stojącego na rozdrożu
    pomiędzy dość obojętną Europą a nieustępliwie imperialną Rosją".
    Podstawowy mój zarzut -nie 200 lat- dużo wcześniej, od Kazimierza Wielkiego.

    Druga uwaga: Granice Ukrainy i jej dzisiejsza tożsamość opiera się na rakietach Rosji. Polska nie podskoczy, bo nie ma czym. Unia może, bo przytłacza Rosję.



    A teraz kolego Stały Bywalcze, jako że dostało mi się od „elperuchów”, co odbieram jako osobisty afront, że ktoś twojego pokroju stawia mnie w jednym szeregu z Giertychem i Wierzejskim…

    Wiesz co by powiedział o takich jak Ty, wyobcowanych ze wspólnoty, nasz szacowny marszałek Piłsudski? Oj palnął by prosto z mostu:

    - ot, sprzedawczyk…
    .





    ps. nie wybieram się odbijać Lwowa ani Wilna, Wilno w Unii, Polaków litewskich strzeże prawo unijne, a Ukraina Polaków wymordowała, resztę Rosjanie wysiedlili... O przeszłości do Zbrucza świadczą dziś tylko mury budowli lub ich ruiny... Ale o tamtych czasach i o prawdzie trzeba pamiętać.
    Ostatnio edytowane przez Łapi ; 04-08-2009 o 20:37

  10. #10
    Zbanowany
    Na forum od
    03.2009
    Postów
    304

    Domyślnie Odp: UA/PL - przyszłość

    autopoprawka:

    600 lat istnienia polskości na kresach, nie było pobożnym życzeniem, było faktem. Rewolucja bolszewicka starła polskość z ziem spoza II RP i była pierwszym masowym ciosem. Ostateczną ruiną historycznych zaszłości było PRL, ta swoista dyktatura ciemniaków. Rękami rodzimych komunistów zlikwidowano prawie całość stosunków historycznych, MAJĄCYCH korzenie w I RP. Wszystkie źródła o tym piszą, że nawet carat nie zadał takich ciosów jak komuniści w I wojnie, a co ocalało, to zostało dokończone w II wojnie. Rosja nas wyrzuciła z kresów siłą, a nie umoralniającymi gadkami o prawach dawnych etnicznych mieszkanców... I jeszcze żeby dała im wolność, ale nie, wszystko po to by odebrać im wolność i zrobić poddanymi w granicach jej rosyjskiego imperium... A to już nie bajka historyczna, tylko realna rzeczywistość. Imperializm rosyjski jest w odwrocie ale przeszłością nie jest.

    Gazeta Wyborcza, to w warstwie doktrynalnej postmarksistowskie pismo, nie umniejszając znaczenia dawnej Gazety Solidarności, gazety protestu robotników i antyreżymowych elit... Michnik, nie ukrywa poglądów lewicowych i nie wyrzekł się sympatii...

    Do dziś linia polityczna Gazety Wyborczej jest czytelna, na lewo od centrum... I jest konsekwentnie, zawsze przeciw inicjatywom o charakterze narodowym. To powszechnie znany lajtmotyw tego środowiska wyniesiony z elit marksistowskich PRLu.


    Stały Bywalcze, pod jakim pseudonimem piszesz w GW? Poczytałbym bardziej dojrzałe Twoje formy, bo ta ostatnia mnie zdegustowała....
    Ostatnio edytowane przez Łapi ; 04-08-2009 o 21:16

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Przyszłość Łopienki
    Przez KFranczak w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 94
    Ostatni post / autor: 21-11-2018, 21:47
  2. Już przyszła
    Przez mniszek w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 15-12-2009, 14:40
  3. Zasady przyszłego głosowania - wyboru miejsca VIII KIMB
    Przez Stały Bywalec w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 33
    Ostatni post / autor: 22-12-2008, 19:44

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •