Ale arcybiskup Szeptycki uratował w czasie hitlerowskiej okupacji wiele rodzin żydowskich, m.in późniejszego polskiego ministra spraw zagranicznych.
Nic nie jest takie jednoznaczne.
UPA oprócz Polaków mordowalo również Żydów i Ormian.
Jeśli chodzi o lwowskich Polaków - zawsze kiedy jestem we Lwowie nocuję na kwaterach u tamtejszych Polaków (zazwyczaj są to osoby starsze w wieku ok. 60-70 lat, które w ten sposób dorabiają sobie do skromnej emerytury).
Otóż za władzy sowieckiej Polacy byli zdecydowanie dyskryminowali jeśli chodzi o prace, stanowiska naukę dzieci na uczelniach stąd mało kto z przyczyn praktycznych przyznawal sie do narodowści polskiej.
Myślcie sobie co chcecie, ale ludzie chcieli jakoś żyć, równiez w komunie, uczyć dzieci jesli były zdolne i pracować na miarę swoich zdolności.
Dlatego oficjalnie nie przyznawali się do narodowości polskiej, ale w domu mówili po polsku.
Teraz bycie Polakiem zaczeło się "opłacać" - np. można wtedy legalnie przyjechać do Polski bez wizy i sporo ludzi wynajduje polskich przodków aby coś na tym zyskać.
Ale widziałam też we Lwowie kobietę w wieku ok 40-50 lat (niestety kompletnie pijaną) która uslyszawszy, ze naszej grupie rozmawiamy po polsu zaczeła głośno wyklinać na Ukraińców ze zmarnowali jej życie.
Tak w ogóle obserwujac państwa post-sowieckie (nie tylko Ukrainę, bo również np. Rumunię czy Słowację) widzę jak ze wspaniałych wielonarodowych, wielokulturowych krain (takich jak np. Bukowina, Spisz czy np. Krym) wyłonił się "człowiek radziecki" gdzie na znaczeniu zyskiwały największe miernoty, a ludzie na prawdę mądrzy albo musieli stamtąd uciekać albo siedzieli cicho, bo się bali o swoje fizyczne przetrwanie, albo wręcz ich zesłano, lub zamordowano.
Wszystko co było różnorodne i barwne za "Sojuza" stało się szare i jednakowe. Tragedią było że całe narody jednym rozkazem Stalina przesiedlano na Syberię, a w Rumunii np. w deltę Dunaju.
Teraz od tych prawie 20 lat powraca wielokulturowość, duma z tego że jest się Polakiem, Tatarem, Karaimem lub Niemcem ze Spisza. Ludzie uczą się tego od nowa.
Pozdrowienia
Basia



