Im lepiej będziemy się znac osobiście - tym dogadanie się będzie łatwiejsze.
Będąc na Ukrainie kilkanaście razy (głównie w gorach) nigdy ale to nigdy nie spotkałam się z jakąkolwiek wrogością.
my w górach raz (Rafajłowa?) spotkaliśmy się z wyczuwalnym chłodnym przyjęciem na kwaterze, ale kasa za nocleg była gwarantem porozumienia.