Zgadzam się. Należy za wszelką cenę unikać prowokacji.
Rajd z udziałem młodzieży - cholernie sprytne zagranie. Każda próba interwencji skończy się skandalem. Nie daj Boże jakiś "nieznanych sprawców" z "hipotetycznym traktorkiem na czele" - bo narobią wrzasku, że hej.
Na taką prowokację można odpowiedzieć jedynie milczącą dezaprobatą, tak aby zminimalizować propagandowy efekt, jaki z pewnością zakładali organizatorzy.
Jeszcze raz powtórzę - to smutne. To pokazuje również, jak daleko nam jeszcze do porozumienia.![]()



